15.11 2021
Tydzień Baby: Poprawka dziada i za młody fryzjer
– No i po co te usta malujesz? – dziad babę popędzał gdy na koncert jazzowy się wybierali.
– Jak to po co? Szminkę piękną kupiłam, dwa lata na jazzie nie byłam, to i szykuję się odpowiednio – odparła. – Znajomych spotkamy na pewno…
– I tak tej szminki nie zobaczą – dziad skwitował.
– W sensie, że wzrok im się zepsuł? – baba się zadziwiła.
– Nie, ale ty w maseczce będziesz przecież – wyjaśnił. I czar kunsztownego, jak na babę, makijażu prysł.
Ale co tam, bawiła się na koncercie świetnie, a jak po wyjściu koleżankę spotkała, zaraz maseczkę zdjęła, celem okazania się w całej pomalowanej krasie. I błąd to był, bo znajoma aż zaniemówiła na chwilę dłuższą, kolega, co akurat przechodził trzy razy za babą się obejrzał, podobnie jak całkiem obca pani.
– Sama zaraz zobaczysz w lusterku – dziad podejrzanie ubawiony babę w kierunku samochodu poprowadził. I ta też zaniemówiła. Policzki, brodę i nos nawet pokryte pręgami czerwonymi miała… Dziad zdjęcie robić kompromitujące chciał. Ustąpił dopiero, gdy go postraszyła, że o jego wpadce zaliczeniowej wszystkim opowie.
Weszła baba do pokoju, w którym dziad zwykle studentów zdalnie nęka. Pies nauczony już, że fotel z nim dzielić może pod warunkiem, że obecność swoją przed kamerką ukryje, przykładnie za plecami jego leżał.
– Zaliczenie – dziad poinformował. – Ale mówić możesz, bo testy to są.
– A ty się tak studentom pokazujesz? W kufajce i swetrze? – baba się oburzyła.
– Nie, to ja zaliczam, kurs bhp – wyjaśnił.
Skupiony bardzo był. A i wkurzony, bo jak jeden test kończył, następny się pojawiał.
– Koniec! Na jabłka ostatnie iść mogę – po godzinach dwóch radośnie obwieścił. – Pięć testów to było…
Jeszcze dodać coś chciał, ale nie zdążył, bo informacja na ekranie się pojawiła, że poprawkę ma…
– Ze żmij i z kleszcze dobry byłem – po zdanym w końcu zaliczeniu ocenił. – Ze środkami biologicznymi i chemicznymi słabo mi poszło…
Babie za to u fryzjera źle poszło. Z przyjaciółką razem się udały.
INNE PRZYGODY BABY ZNAJDZIESZ TUTAJ. KLIKNIJ!
– Czoło odsłonić bym chciała – owa pierwsza wizję włosów nowych snuła. – Ale za stara na fryzurę taką może jestem?
– Za stara – młody stylista się zgodził. Zaraz jednak nietakt swój naprawić chciał, więc dodał: – Ale całkiem ładna.
Jak do baba doszło, to o nierównych cięciach wspomniała.
– Ale może za stara jestem? – zażartowała.
– Za stara – fryzjer widać żartu nie wyczuł. I dodał: – Ale…, ale… całkiem miła.
