Numerologia wedyjska – jak stosować ją w codzienności?


Prawidłowe zastosowanie wiedzy prowadzi do harmonizacji naszej egzystencji w każdym obszarze życia. Nieprawidłowe zaś – skutkuje utratą energii i poczuciem permanentnej frustracji.

Tekst: Natasha Gorbatiuk
Zdjęcie: Elżbieta Kasprzyk

Rozejrzyj się wokół i zauważ, jakie przedmioty cię otaczają. Niektóre są twarde lub miękkie, zimne lub ciepłe, kolorowe lub szare. Każdy z nich ma określone właściwości i własną naturę. Przykładowo: naturą soli jest jej słony smak. Jeśli sól go straci, czy nadal będzie solą? Można ją tak nazywać, ale jej natura i właściwości będą już zupełnie inne.

Czym jest numerologia wedyjska i jak stosować ją w codzienności?

Podobnie jest w numerologii – każda liczba ma swoją naturę, a każda rzecz i zjawisko ma przypisaną liczbę. Na przykład ulewa to liczba 7, a woda jako żywioł to liczby 2 i 6. Impreza w klubie techno niesie energię 4, natomiast koncert w operze – 6 i 3. Wszystko składa się z liczb: każdy przedmiot i cały wszechświat. Nie będę oryginalna, wspominając, że film „Matrix” doskonale to obrazuje, ale rzeczywistość faktycznie tak wygląda.

Numerologia ujawnia naturę zjawisk. Pokazuje psychologię człowieka, jego charakter i sposób ekspresji. Czasem robię mały test: kiedy kogoś poznaję, instynktownie próbuję odgadnąć liczby tej osoby. Gdy po jakimś czasie pytam o datę urodzenia, często czuję satysfakcję, bo w większości przypadków moje przypuszczenia się potwierdzają. To po prostu widać w zachowaniu.

Numerologia nie jest wróżbiarstwem. To precyzyjna nauka ukazująca naturę rzeczy, cykliczność, tendencje umysłu, a także potencjalną przyszłość. W buddyzmie mówi się, że „wszystko, co jeszcze się nie wydarzyło, można zmienić” – i tak jest w istocie. Jednak zmiana ta bywa trudna. Oto trzy powody, dlaczego tak się dzieje:

  1. Świadomość tego, co wymaga zmiany. Aby coś zmienić, trzeba najpierw wiedzieć, co konkretnie nie funkcjonuje. Większość ludzi nie wie, kim naprawdę są, więc nie wiedzą, co powinni przekształcić. Sama tego doświadczyłam – moje życie przypominało tryb „przetrwania”. Żyłam w chaosie, czując się jak tonący kociak, który raz na jakiś czas wystawia pyszczek ponad wodę, by zaczerpnąć odrobinę powietrza. Kiedy poznałam numerologię wedyjską, wszystko się zmieniło. Teraz każdy dzień ma sens, a każdy krok przybliża mnie do samej siebie. Pomyłki traktuję nie jako porażki, lecz jako niezdany egzamin – sygnał, że następnym razem muszę się po prostu lepiej przygotować.
  2. Zrozumienie prawa przyczyny i skutku (karmy). Każda nasza myśl, słowo i działanie budują naszą przyszłość. Dodałabym do tego: każda informacja, którą dopuszczamy do siebie, kształtuje nasze myśli. Przyjrzyj się swojemu otoczeniu. O czym opowiadają Ci przyjaciele? Jakie treści chłoniesz w mediach? Jakie książki czytasz? Umysł jest jak małe dziecko – jeśli nie damy mu konstruktywnego zadania, zacznie się nudzić i zajmie się czymkolwiek. Naszym zadaniem jest świadome kierowanie go ku temu, co służy nam i innym. Jesteśmy odpowiedzialni za to, co przyjmujemy i co z siebie emitujemy.
  3. Głęboka intencja i determinacja. W książce „Myśl i bogać się” autor opisuje metodę osiągania celów: należy zapisać swój cel, czytać go kilka razy dziennie i czuć, że już został osiągnięty. Kiedyś, będąc w dołku emocjonalnym i fizycznym, nie potrafiłam tego pojąć – nic nie działało. Dziś, z perspektywy czasu, rozumiem to doskonale. Nasz umysł działa tak, że kiedy naprawdę czegoś chcemy, znajdujemy sposób, by to osiągnąć. Aby ocenić stan swojego umysłu, wystarczy zadać sobie pytanie: „Na czym skupiam się w ciągu dnia, tygodnia czy roku? Czy jest tam więcej radości, czy może smutku i lęku?”.

Cały artykuł przeczytasz w Mojej Harmonii Życia. Kliknij i pobierz to wydanie!

Dodaj komentarz