Przewodniczka wilczego stada


Justyna Czekaj, autorka bloga wilczycabyc.com/blog i life coach. Opowiada o tym, jak wspiera kobiety w leczeniu ran zadanych przez nieświadomych rodziców oraz doświadczonych w toksycznych relacjach.


Rozmawiała: Anna Dolska

Zdjęcie: Damian Hornet 


Toksyczne dzieciństwo, toksyczny związek, nowa ty, szczęśliwy związek – to podział tematów z pani bloga. Tematyka po przeczytaniu krótkiej notki o autorce ściśle wiąże się z pani przeżyciami. Teraz pomaga pani kobietom. Czy łatwiej jest pomagać i dotrzeć do kobiet, mając bagaż podobnych doświadczeń? To przeszkadza czy pomaga?

Justyna Czekaj: Jest to zdecydowanie coś, co wspiera i mnie, i kobiety, które są częścią społeczności Wilczycą Być. W tym, co piszę i czym się dzielę jest część życia każdej kobiety, która miała podobne przeżycia i funkcjonowała w podobnym domu czy związku. Często jest to coś, co pomaga otworzyć się i poczuć „nie jestem sama”, „dam radę z tego wyjść”.

To ważne, bowiem relacja jaka się tworzy pomiędzy mną a drugą osobą może być początkiem wewnętrznej przemiany i stopniowego otwierania się na drugiego człowieka, co wcześniej było bardzo bolesnym doświadczeniem dla kobiet, które są częścią projektu Wilczycą Być. Moje doświadczenie jest dla mnie wsparciem, ponieważ mam świadomość tego, jak głębokie mogą być rany po takich doświadczeniach i jakiego wysiłku wymaga leczenie. Mam bardzo dużo szacunku, empatii i rozumienia dla kobiet, które często są tak sparaliżowane tym, czego doświadczyły, że nie potrafią ruszyć z miejsca.

Skąd wzięło się skojarzenie i określenie Wilczego Stada i pani jako Wilczycy?

Justyna Czekaj: Wilczyca to symbol, który dał mi siłę, której tak bardzo potrzebowałam, kiedy sześć lat temu moje życie rozpadło się na milion kawałków. Czytając książkę Clarissy Pinkola Estés „Biegnąca z Wilkami” zdałam sobie sprawę, że moje przeżycia spowodowały, że schowałam się w sobie i zamroziłam to, kim jestem naprawdę. I kiedy we śnie pojawiła się wilczyca, poczułam, że jestem gotowa pisać o tym, co przeżyłam. Wilczyca była dla mnie wsparciem w najtrudniejszych momentach życia. Chcę, aby projekt Wilczycą Być pomógł jak największej liczbie kobiet.


Sprawdź również: Dlaczego natura wyposażyła nas w empatię?


Chciałabym, aby każda kobieta, która doświadczyła niezrozumienia i osamotnienia podczas bycia w narcystycznej relacji i doświadczania tego typu przemocy, poczuła, że będąc częścią Wilczego Stada może liczyć na wsparcie, akceptację i współczucie. Jest to niezbędne w procesie leczenia ran i odbudowywania siebie.

Co daje obecność w Wilczym Stadzie? Jakie są korzyści bycia jego częścią? I dlaczego wszystko, co pani robi, skierowane jest głównie do kobiet? Mężczyźni też miewają toksycznych rodziców i wchodzą w toksyczne związki.

Justyna Czekaj: Wilcze Stado to po pierwsze społeczność kobiet w mediach społecznościowych i warsztatach online, które organizuję cyklicznie, a które są darmowe. To kobiety, które są wspierające, wrażliwe i pełne zrozumienia dla siebie nawzajem. Wilcze Stado to również platforma edukacyjna, w ramach której co miesiąc publikuję materiały na konkretny temat związany z rozwojem osobistym, czyli podcasty, medytacje, ćwiczenia oraz warsztaty online. Każda z kobiet, która wykupiła dostęp do Wilczego Stada, może dołączyć do grupy Wilcze Stado na Facebooku. Wraz z dostępem może korzystać z materiałów, które ukazały się wcześniej, a na ten moment to aż szesnaście tematów. Bardzo ważne jest to, że będąc częścią Wilczego Stada, widzimy się co miesiąc podczas warsztatów online, w skład których wchodzi też sesja indywidualnych pytań od uczestniczek oraz to, że mamy ze sobą kontakt w grupie.

Swój przekaz kieruję do kobiet, ponieważ jestem kobietą. W mojej pracy bardzo ważne jest doświadczenie i czucie. Wiem, jak trudno jest wyjść z takich relacji z kobiecej perspektywy i tego, jak często jesteśmy wychowywane oraz postrzegane przez otoczenie. Niezależnie czy mówimy tu o przemocy doświadczonej w rodzinie, małżeństwie czy przyjaźni. W swoim życiu doświadczyłam narcystycznej przemocy od kobiet i mężczyzn.

To tylko fragment artykułu… Cały znajdziesz w wydaniu:

Zamów najnowsze wydanie „Mojej Harmonii Życia”.
W wersji papierowej lub e-wydania!

Dodaj komentarz