28.07 2025
Teorie ogrodowe i spiskowe całkiem
Cieszysz się jakby „mamo” co najmniej powiedział – dziad radość baba z powodu uszka stojącego skwitował. Wolf, co owczarkiem niemieckim jest do wieku trzech miesięcy się zbliża, a to czas, gdy uszy stawać już powinny. Postraszył babę jeden pan w sklepie, że jak tak się nie stanie, znak to będzie, że wady genetyczne ma. I że nie o urodę chodzi tylko, ale o zdrowie, słuch odpowiedni i krążenie.
– A jak go pani wystawiać będziesz, to lepiej te uszy na dni parę taśmą przykleić, żeby dobrze sterczały – poradził.
– No co pan, w życiu go nie sprzedam – baba się oburzyła, ale pan wyjaśnił, że wystawy psów ma na myśli, międzynarodowe nawet. Pod warunkiem, rzecz jasna, że te uszy powstaną.
Przyszłość Wolfika inną jednak jest. Baby w domu pilnować ma i kanapę odpowiednią wybrać sobie. Do szkoły też pójdzie, żeby za babą do sklepu nie łaził, bo inne, groźne psy przyjść tam mogą. Łapę też dawał będzie, jak baba powie, a nie gdy sam chce.
Baba w sklepie dłużej czasami gości, bo wielu rzeczy ciekawych tam się dowiedzieć można. Teoria u niej jedna się sprawdziła, że jak jest rok dobry na pomidory, to z ogórkami kiepsko. Ogórków u baby wyrosło raptem parę, za to z pomidorami prawdziwą klęskę urodzaju ma. Tyle ich, że gałęzie tak się pod ciężarem uginają, że podwiązać ich się nie da. Pozrywała więc baba zielone pomidory i inteligencję sztuczną spytała, co z nich przyrządzić może. Zaraz przepis na zupę dostała.
__________________________________________
Podoba Ci się Tydzień Baby?
INNE PRZYGODY BABY ZNAJDZIESZ TUTAJ. KLIKNIJ!
___________________________________________
– Ostrożna bym była – pociecha skwitowała. – Pamiętasz, jak sprawdzałam odgłosy ze stawu się wydobywające? Że walenie to są, uznała, a przecież wielorybów nie mamy. Później dopiero się poprawiła i na kumaki wskazała.
Zupa jednak udała się bardzo. Podobnie jak smażone w oleju zielone pomidory, tyle że najpierw pokroić i posolić je trzeba, na godzinę odstawić i odcedzić, bo soku puszczają dużo.
Inną teorię też baba w sklepie usłyszała.
– Podobno to wszystko w studiu filmowym kręcone było, a ten cały Sławosz wcale w kosmos nie poleciał – zbulwersowana pani Marylka wiadomością się podzieliła. Na tę wieść wszyscy w zdumienie popadli, tylko pan Zdzisław radośnie przytaknął.
– To bardzo prawdopodobne – zażartował. – Jak Ziemię z kosmosu pokazywał, kulą była, a wiadomo, że to bujda. Ziemia płaska przecież jest…
– Mówisz pan, że płaska? – pani Marylka się zamyśliła i po chwili dłuższej dodała: – To by się nawet zgadzało…
Tekst: Kamilla Placko-Wozińska
