01.07 2025
Stres jest naszym wrogiem czy przyjacielem?
Zaspałeś, wychodzisz spóźniony z domu, wsiadasz do auta bez śniadania i liczysz, że kawa postawi cię na nogi. Na ulicy widzisz ciągnący się w nieskończoność sznur samochodów. Telefon nie przestaje wibrować, a w skrzynce czeka na Ciebie 30 nieodebranych wiadomości. Masz wrażenie, że mózg zaraz ci eksploduje. Chciałbyś wrócić do domu, a dzień dopiero się zaczyna…. Brzmi znajomo?
Czasy, w których przyszło nam żyć, naznaczone są o wiele większą liczbą stresorów niż kiedyś. Związane jest to z rozwojem technologii i liczbą docierających do nas bodźców. Stres stał się nieodłącznym towarzyszem codzienności. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, jednak to czy stres potraktujemy jako największego wroga, czy przyjaciela, który chce nam coś przekazać wciąż zależy od nas.
Czym właściwie jest stres?
Jest naturalną reakcją organizmu na sytuacje, które są w jakimś stopniu zagrażające. W uproszczeniu można go nazwać biologicznym mechanizmem przetrwania. Na przestrzeni tysięcy lat niejednokrotnie ratował nam życie. Podczas odczuwania stresu aktywowany jest układ współczulny (tzw. sympatyczny), który uruchamia w ciele reakcję “walcz albo uciekaj”. Krew zaczyna mocniej napływać do kończyn, serce bije szybciej, a ciało znajduje się w pełnej mobilizacji do działania.
Może brzmi to zaskakująco, ale stres wiele razy ratował nam życie! Kiedyś jego występowanie było rzadsze i pojawiał się on w momentach realnego zagrożenia. Teraz, m.in. poprzez nieograniczony dostęp do informacji ze świata często narażeni jesteśmy na pozorne zagrożenia, np. gdy w telewizji słyszymy o trzęsieniu ziemi, czy pożarze lasów tropikalnych może uruchomić się w nas mechanizm stresowy. Zagrożenie niby bezpośrednio nas nie dotyczy, jednak nasz mózg nie potrafi rozróżnić rzeczywistości od fikcji i w obrazie widzianym w telewizorze dostrzega realne niebezpieczeństwo.
Stres – naturalny towarzysz życia
Czasy się zmieniają, ale stres wciąż pozostaje, dzieje się tak, bo jest on naprawdę potrzebny. Wyobraź sobie, że jedziesz autem i widzisz, że z bocznej drogi wyjeżdża ciężarówka, która nie zwalnia. Twój mózg w ułamku sekundy aktywuje reakcję „walcz albo uciekaj”. W mgnieniu oka wykonujesz manewr, który może uchronić Cię przed kolizją – w tej sytuacji stres realnie ratuje życie.
Cały artykuł przeczytasz w najnowszym wydaniu:
Moja Harmonia Życia – czytaj najnowszy numer!
Tekst: Anna Bednarz
Zdjęcie: pixabay.com
