25.02 2026
Rok w harmonii: cele zgodne z ciałem, sercem i głową
Wyznaczasz cele na nowy rok i… po kilku tygodniach wracasz do starych schematów? Jeżeli tak jest, być może myślisz, że to przez „brak silnej woli”. Albo dlatego, że „nic nie potrafisz doprowadzić do końca”. Chciałabym Cię uspokoić. Często brak realizacji postanowień nie wynika z tego, że jesteś „za słaba” lub „do niczego się nie nadajesz”.
Problemem często nie jest to, że masz postawione cele, lecz to jakie one są. Część postanowień, które sobie wyznaczamy z góry skazana jest na niepowodzenie. Dzieje się tak dlatego, że tworząc je zapominamy o naszej codzienności i o tym, że czasu nie da się rozciągnąć… Jeżeli stawiasz sobie cele, w których Twoje ciało, serce i głowa “nie grają do jednej bramki” nie dziw się, że nie zostają one z Tobą na dłużej…
W tym tekście zapraszam Cię do zupełnie innego podejścia w kontekście stawiania sobie celów i planowania… Mniej „muszę”, a więcej spokoju i chęci do działania. Mniej checklist, a więcej troski o siebie. Wszystko w oparciu o badania – a nie motywacyjne hasła, które często nie mają pokrycia…
Dla kogo jest ten artykuł?
Dla Ciebie, jeśli:
- co roku piszesz listę postanowień, a ich nie realizujesz i pojawia się w Tobie wstyd i poczucie porażki,
- masz wrażenie, że Twoje „powinnam” zagłusza „czego tak naprawdę chcę?”,
- Twoje ciało coraz częściej wysyła sygnały tj.: zmęczenie, napięcie, bezsenność, a głowa nieustannie mówi: „jeszcze trochę wytrzymasz…”,
- marzysz o zmianie, ale chcesz, żeby była realna i możliwa do utrzymania.
Ciało, serce i głowa powinny się „dogadywać”
Badania sugerują, że bardziej trwałe są cele, które są zgodne z Twoimi wartościami, potrzebami i poczuciem sensu, a nie tylko z zewnętrzną listą „tak wypada”. W uproszczeniu można powiedzieć, że takie cele są zgodne z Twoim ciałem, sercem i głową. Osoby realizujące właśnie takie cele:
- częściej wytrwają w działaniu na dłużej,
- rzadziej doświadczają wypalenia,
- mają wyższy poziom dobrostanu psychicznego.
Co mówią badania?
1. Cele zgodne z wartościami
Badania nad motywacją wewnętrzną pokazują, że najlepiej „niosą” nas cele, które:
- są autonomiczne – wynikają z tego, co naprawdę jest dla Ciebie ważne, a nie tylko z presji płynącej z otoczenia i “powinności”,
- pozwalają doświadczać kompetencji – realizując je widzisz, że czegoś się uczysz, rozwijasz, dostrzegasz sens działania i wysiłku, który podejmujesz,
- wzmacniają relacje – czujesz, że nie jesteś w tym całkiem sama/sam.
Jakby to mogło wyglądać w praktyce? Zamiast „muszę schudnąć”, Twoje ciało, serce i głowa lepiej zareagowałyby na cel typu: Chcę schudnąć, aby mieć więcej energii, żeby bawić się z dziećmi, tańczyć – chodzić po górach”. Drugi cel również może oznaczać zmianę diety czy więcej ruchu, ale punkt wyjścia jest inny – bardziej zgodny z tym, co dla Ciebie naprawdę ważne. Dzięki takiemu podejściu realizacja postawionego celu znacząco wzrasta, w końcu wiesz po co to robisz…
2. „DO” zamiast „OD”
Psychologia zwraca uwagę na to, że cele ucieczkowe (czyli cele typu: „żeby nie być grubą”, „żeby nie zawalić”) są bardziej obciążające emocjonalnie niż cele podejściowe (np. „chcę być sprawniejsza”, „chcę być lepiej zorganizowana”). Dlaczego tak jest? Cele „od” podtrzymują lęk i napięcie. Cele „do” częściej dają poczucie wpływu i sprawczości.
Jak to może wyglądać w praktyce? Zamiast: „W tym roku nie będę już taka rozlazła i chaotyczna” możesz spróbować powiedzieć sobie: „W tym roku chce wprowadzić dwa małe rytuały, które uporządkują mi dzień i pomogą zapanować nad chaosem”. Zastanów się… czy dostrzegasz różnicę pod kątem emocji w sformułowaniu powyższych celów?
Cały artykuł przeczytasz w magazynie Moja Harmonia Życia. Pobierz tutaj!
Tekst: Anna Bednarz
Zdjęcie: pixabay.com
