03.03 2026
Niedźwiedź w hibernacji staje do wyścigu
Początek roku często bywa traktowany jak symboliczny start od zera. Wszechobecne hasła „nowy rok – nowa ja”, „z nowym rokiem – nowym krokiem” wraz ze wspólnym odliczaniem o północy sprawiają, że euforia udziela się nawet osobom, które o tej porze roku czują się jak hibernujący niedźwiedź. Pojawia się oczekiwanie, że wraz z pierwszym dniem stycznia napłynie nowa energia i świeża motywacja.
I rzeczywiście – przez chwilę tak jest. Łatwo można zauważyć, jak wiele osób wchodzi w styczeń z listą celów, postanowień i planów. Zakładając tym samym, że „tym razem na pewno się uda”. Tymczasem w naszej szerokości geograficznej styczeń to środek zimy. Czas naturalnego spowolnienia oraz oszczędzania energii, a nie dynamicznego startu i wyścigu. Sama noc sylwestrowa i huczne świętowanie w formie, w jakiej obchodzimy je dzisiaj, to tradycja raptem stuletnia.
Co więcej, w wielu kulturach i tradycjach moment rozpoczęcia nowego cyklu jest zsynchronizowany lub zbliżony do tego wynikającego z natury.
Przykładem jest Chiński Nowy Rok, świętowany na przełomie zimy i przedwiośnia. Gdy dni stają się dłuższe, więcej promieni słonecznych dociera na ziemię. I natura budzi się do życia, to ludzki organizm – jako jej część – również wychodzi z trybu oszczędzania baterii. I nie dzieje się to gwałtownie, ale stopniowo. W spokojnym rytmie, który wynika z realnego wpływu cyklów natury na ludzkie ciało.
Wpływ natury na człowieka jest niezaprzeczalny. Jest to część wspólna dla całej ludzkości. Choć kultura Zachodu bardzo wytrwale pracuje nad tym, aby nowoczesny, współczesny człowiek zapomniał o tym połączeniu. Z drugiej strony, osadzając te rozważania w kontekście wyznaczania sobie celów, można dostrzec wyraźne różnice w sposobie, w jaki ludzie podejmują – lub nie – tego typu wyzwania. To zróżnicowanie dotyczące sposobu przetwarzania informacji i podejmowania decyzji w warunkach, w których nie można się oprzeć na wcześniejszym doświadczeniu, psychologia poznawcza określa stylem myślenia lub stylem poznawczym.
Co dodaje ci skrzydeł?
Styl myślenia wpływa na sposób zachowania, komunikowania się i podejmowania decyzji każdego człowieka. Dlatego niektóre zadania możesz realizować z łatwością, a inne wymagają nieustannego szarpania i popychania. To dlatego podczas niektórych zadań nie czujesz upływającego czasu, a inne odkładasz „na kiedyś”.
W Modelu FRIS®, który pomaga zrozumieć różnice między ludźmi w sposobie myślenia i działania, wyróżniono cztery Style Myślenia, czyli cztery różne sposoby postrzegania i wykorzystywania informacji, reagowania i rozwiązywania problemów. Żaden z nich nie jest lepszy ani gorszy; każdy niesie ze sobą konkretne zasoby, ale także określone ograniczenia. Według psychologa Mihály’ego Csíkszentmihályi, autora teorii przepływu (tzw. flow), człowiek może osiągnąć największą satysfakcję, gdy we właściwych warunkach realizuje ambitne zadania, w których aktywnie wykorzystuje swoje atuty. To wtedy osiąga pełnię koncentracji i efektywności, czyli stan uskrzydlenia. Flow sprawia, że pokonujemy trudności w poczuciu największego spełnienia.
Co dzieje się, gdy zamiast korzystać ze swojego stylu myślenia, zaczynam z nim walczyć i na siłę wybierać kierunki sprzeczne z moją naturą? Pojawia się problem niedopasowania do roli lub zadania. To tak, jakby osoba praworęczna próbowała pisać lewą ręką – w teorii jest to możliwe, w praktyce frustrujące i wymagające o wiele więcej wysiłku. W efekcie zamiast rozwijać naturalne moce, koncentrujemy się na naprawianiu w sobie tego, co nie mieści się w abstrakcyjnym wzorcu doskonałości.
Co jest ze mną nie tak?
Różnimy się nie tylko stylem myślenia, ale także Stylami Działania, które dają cenne wskazówki dotyczące m.in. satysfakcjonującej roli zawodowej.
- Jedni chwytają byka za rogi i czerpią satysfakcję z pokonywania przeszkód.
- Inni potrzebują czasu na analizę danych i rozważenie argumentów przed podjęciem decyzji.
- Jeszcze inni z lekkością wpadają na oryginalne pomysły.
- Kolejna grupa intuicyjnie podejmuje decyzje i szuka w celu głębszego sensu osobistego.
Cały artykuł przeczytasz w magazynie Moja Harmonia Życia. Pobierz tutaj!
Tekst: Magdalena Lamentowicz
Zdjęcie: pixabay.com
