Polska dziesięciolatka postawiła się drwalom z Borneo


Kiedy przedstawiciel ONZ na katowickim szczycie klimatycznym usłyszał radiowy wywiad z Majką Mulak, od razu ją zaprosił. Chciał, by opowiedziała przed światowym audytorium o swojej walce w obronie orangutanów. Czy była tym speszona? Nic, a nic. Miała wtedy 135 cm wzrostu i osiem lat. Weszła na scenę w białej bluzce i śmiało zaczęła mówić o zagładzie lasów deszczowych i zwierząt w Indonezji. Sala wstrzymała oddech.

Nikt spośród słuchających uczestników szczytu nie spotkał jeszcze tak młodej i zdeterminowanej wojowniczki broniącej życia zwierząt, które giną na naszych oczach. Najpierw były brawa, a potem zaczęło się medialne zainteresowanie bohaterką.

Maja Mulak gwiazdą mediów

Zanim reprezentanci 200 krajów rozjechali się do swoich domów, Maja Mulak wzbudziła niemałe zainteresowanie wśród mediów. Pokazywały ją siedzącą w pierwszym rzędzie katowickiego Spodka obok znanych dziennikarzy z telewizyjnego ekranu.

Dyskutowała z nimi jak równy z równym, bez zająknienia odpowiadała na każde ich pytanie dotyczące lasów deszczowych i katastrofy, jaka zawisła nad rudymi małpami, odkąd przemysłowcy zwietrzyli interes w oleju palmowym. Z wypiekami na buzi obejrzała „Klątwę obfitości” razem z Ewą Ewart, reżyserką dokumentu kręconego w ekwadorskim Narodowym Parku Yasuni i wróciła do domu w Nowej Iwicznej pod Warszawą, dokąd zaczęły nadchodzić zaproszenia na wywiady do TVN, Polsatu i radiowych rozgłośni.

Jak to się zaczęło?

Małgorzata Mulak, mama dzisiaj już dziesięciolatki, nieformalna menadżerka non profit, zaprzecza, że jej jedynaczka jest cudownym dzieckiem. Kim więc jest? Wesołą dziewczynką, wrażliwą na krzywdę zwierząt, obdarzoną naturalną cechą, jaką posiadają aktywistki chcące zmieniać świat.

– Majka chyba tylko tym się różni od większości swoich rówieśników, że wcześnie zaczęła płynnie czytać, w wieku 5-6 lat. W jej przypadku przyszło to samo, bez nacisków z naszej strony (np. obydwoje z mężem dajemy jej pełną wolność w podejmowaniu decyzji i kiedy ostatnio postanowiła rozwijać swój talent muzyczny, wspólnie wybraliśmy szkołę muzyczną, w której już rozpoczęła naukę) – mówi Małgorzata Mulak.

Cały artykuł przeczytasz w najnowszym numerze Mojej Harmonii Życia

Zamów najnowsze wydanie „Mojej Harmonii Życia”.
W wersji papierowej lub e-wydania!

Dodaj komentarz