Pandemia nie służy namiętności


Prawie co drugi Polak uważa swoje życie seksualne za udane. Osoby starsze lepiej znoszą w sypialni restrykcje wywołane przez koronawirusa. Lepiej niż młodzi, wśród których jest najwięcej niezadowolonych z tej sfery życia.

Do takich wyników doszedł prof. Zbigniew Izdebski, pedagog i jedyny polski seksuolog, który zdrowie i życie seksualne Polaków systematycznie bada od ponad 20 lat. Ostatni, zeszłoroczny ankietowy podgląd łóżkowych zachowań, przeprowadzony w oparach szalejącego koronawirusa, przyniósł raczej spodziewany wynik (więcej na temat raportu w artykule ,,Eros i Tanatos AD 2021” na kolejnych stronach magazynu – przyp. red.).

Co prawda 66 proc. pytanych twierdzi, że nie ma powodów, aby narzekać na zdrowie i życie. Jest to jednak o kilka procent mniej niż w 2017 r. Ponad połowa z 3 000 osób w wieku 18-60 lat, która wzięła udział w badaniu, przyznaje się do kryzysu psychicznego. Nie sprzyja on małżeńskim, formalnym parom wychowującym dzieci, ani tym bardziej kochankom.

Czytaj również: STWÓRZ Z NAMI KOLEJNE WYDANIE MOJEJ HARMONII ŻYCIA!

Ubiegłoroczna spowiedź nie przy konfesjonale, ale przez anonimowe wyznania przyniosła odpowiedź na pytanie, które ciekawi większość z nas: czy jesteśmy zadowoleni z życia seksualnego? Co druga osoba odpowiedziała twierdząco.

Więcej zadowolonych było panów niż pań, co nie dziwi, gdy się uwzględni biologiczno-psychiczną odmienność mężczyzn od kobiet. Żony i partnerki różniące się tutaj oceną nie były indagowane o powody.

Zabawy w misia

Zaskoczeniem wynikającym z ankiet jest obalenie popularnego mitu, iż seniorzy z niskimi emeryturami i brakiem perspektyw na przyszłość stanowią tę grupę Polaków, która w tak ekstremalnych jak obecnie warunkach przestaje sobie radzić w życiu i całkowicie obojętnieje na uroki sanatoryjnych rówieśników.

To tylko fragment artykułu “Pandemia nie służy namiętności”.
Cały przeczytasz w Mojej Harmonii Życia. Sprawdź!

Tekst: Danuta Pawlicka
Zdjęcie: pixabay.com

Dodaj komentarz