Emma wchodzi do Lasu, czyli dziecięcy poradnik wewnętrznej mocy


Emma to odczarowany Czerwony Kapturek, który przywraca dzieciom wiarę we własne możliwości i ich duchowe połączenie z Naturą. Rozmowa z Dorą Rosłońską, autorką trylogii „Emma wchodzi do Lasu”.

Co spowodowało, że autorka książki dla kobiet „Przebudzenie Lisicy” napisała powieść dla dzieci „Emma wchodzi do Lasu”?

Dora Rosłońska: W „Przebudzeniu Lisicy” piszę jak wyjść z różnych traum i blokad, z którymi borykają się kobiety. Ale często te traumy czy blokady mają swój początek w dzieciństwie. Wtedy nacisk świata dorosłych, schematów i reguł jest największy i mocno niszczy czystą energię nas, dzieci.

Zatem, by odzyskać tamto światło z początku powstawania traum, trzeba było cofnąć się do ich przyczyny: utraty wiary w siebie, rozczarowania, że miłość niejedno ma imię, pojawienia się strachu lub smutku w sercu. Dlatego przyszła do mnie historia Emmy, by dać dzieciom „podręcznik”, by świadomie broniły się przez atakami z zewnątrz i uwierzyły w swoją wewnętrzną moc.

Czyli jest to książka dla dziewczynek, przyszłych kobiet?

Dora Rosłońska: Nie tylko. W drugim tomie „Emma wchodzi do Lasu. Błękitny Wąwóz i Jezioro Czasu” pojawia się postać Tomka, który walczy o należny mu szacunek ze strony ojca i prawo do decydowania o sobie. Wielu chłopców ma pewnie problem z kontrolującym lub apodyktycznym ojcem albo nadopiekuńczą matką. Przygody Tomka pomogą im odnaleźć sposoby, by temu zaradzić.

W jakim wieku najlepiej czytać Emmę?

Dora Rosłońska: Najlepszym rozwiązaniem jest wspólne czytanie dorosłego z dzieckiem. Od 6 lat wzwyż. Wtedy zarówno dorosły jak i dziecko mogą przedyskutować przygody czy problemy Emmy. Dorosły uzdrawia swoje wewnętrzne dziecko, widzi też emocje towarzyszące jego dziecku podczas lektury. To zbliża. Sama uwielbiam czytać moim dzieciom i literatura dziecięca nadal mnie porusza.

Są już dwa tomy „Emma wchodzi do Lasu? Będzie ich więcej?

Dora Rosłońska: Planuję jeszcze jeden, końcowy tom. Pewnie pojawi się w następnym roku. W nim rozwiążę i ujawnię prawie wszystkie tajemnice i dokończę przygody poszczególnych bohaterów. Bo oprócz Emmy jest tam wiele różnorodnych postaci i każdy z nich przeżywa własne wyzwania. Są prawdziwi, mają swoje wady, rozterki ale i zalety.

Kim jest Emma?

Dora Rosłońska: To dziesięcioletnia dziewczynka, która za sprawą pewnej księgi – prezentu od babci – gubi się w Lesie. Tam poznaje jego inny wymiar. Z każdym krokiem wgłąb Lasu, świadomość Emmy rozwija się. Na jej drodze pojawiają się istoty, które uczą ją ważnych życiowych prawd. Dochodzi też do nich sama przyjmując wyzwania i lekcje od życia. Bo na tym polega przecież nasza droga jako Duszy na Ziemi.

Czy to książka filozoficzna?

Dora Rosłońska: Raczej baśń szamańska, w której przemyciłam wiele prawd dawnych plemion jak na przykład legenda o Złotym Drzewie. To książka wielowymiarowa. Można ją czytać jako książkę stricte przygodową, w której dziewczynka rozmawia z gadającym Lisem, walczy z mrocznym Bibliotekarzem Dusz i szuka drogi do domu. Ale jeśli wejdziemy w baśń głębiej, ukażą się nam tajemnice Natury, moc roślin, zwierząt i kamieni. Przedstawią się nam Żywioły, które uczą prawd o sobie. Emma jest wystawiana na liczne próby i egzaminy, w których ma wybrać to, co w niej najmocniejsze: dobre serce, intuicję i przede wszystkim wolną wolę.

Wielokrotnie podkreślasz wartość wolnej woli w „Emma chodzi do Lasu”. Dlaczego?

Dora Rosłońska: Bo wolna wola to najpotężniejsze narzędzie jakie człowiek ma w sobie, a on często o nim zapomina.Tylko dzięki świadomości własnej wolnej woli Emma wciąż jest żywa i zdrowa, mimo ataków sił zła. Świadomość tego, że mamy wolną wolę i korzystanie z niej sprawia, że nic nie może nas zniewolić. W książce zawarłam nawet pewne zaklęcia, które przywołują do nas utraconą wolną wolę. Świadomość wolnej woli i korzystanie z niej to tematy, o których dzieci powinny uczyć się w szkołach. Niestety robimy wszystko, by było odwrotnie.

Dlaczego dzieci, i dorośli ze zranionym wewnętrznym dzieckiem powinny przeczytać Emmę?

Dora Rosłońska: To książka przyjaciel. Pokazuje czytelnikowi, że nie warto się bać. Że wszystko, co dobre  i silne mamy w sobie: intuicję, wolną wolę, czyste światło. W książce staram się opisać trudne emocje, z którymi borykamy się na co dzień. Po to, by stały się dla dzieci czymś normalnym.

Płacz po starcie czegoś lub kogoś, wstyd czy nieufność. Ukazuję te uczucia w obrazowy sposób, by dziecko weszło w tę emocję i poczuło ją wielowymiarowo. Po to, by się z nią oswoiło. Najlepiej jest to widoczne w pierwszym tomie, gdy Emma uczy się transformować złe emocje w dobre pod okiem opiekuna Ognia Sumendiego. Jednocześnie pokazuję metody jak z takich trudnych emocji wyjść. Przytulić się, dać sobie prawo do odpoczynku, na płacz czy bunt. A wszystko ubrane jest w baśń przygodową. Nie ma tu przykazów i nakazów. Płynie opowieść i albo płyniemy razem z nią albo wychodzimy z Lasu.

Kim dla Ciebie jest Emma?

Dora Rosłońska: To odczarowany Czerwony Kapturek. Ta dawna, klasyczna bajka odebrała dziewczynce całą moc. Straszy lasem i wilkiem, gdy tak naprawdę właśnie te jakości wzbudzają w dziewczynce dzikość i jej naturalność. Odwagę, by żyć. Wilk to przecież opiekun kobiecości, tej pełnej mocy, dzikiej. Kto czytał „Biegnącą z wilkami” Clarissy Pinkoli Estes, wie o czym mówię.

Czytaj również: Dora Rosłońska i powrót do energii ducha przyrody

Czerwony Kapturek odbiera dziewczynce całą intuicję, z wilka robi potwora i myli ścieżki do domu babci, który jest symbolem powrotu do korzeni. Babcia też w tej bajce nie jest kobietą mocy, jak jest w rzeczywistości, tylko przedstawiona jest jako niedołężna kobieta, osamotniona. Jedynie dzielny myśliwy staje na wysokości zadania.

Ale na szczęście Emma odczarowuje Czerwonego Kapturka. Uczy się na własnym doświadczeniu, że jej intuicja dobrze ją prowadzi. Że próbowanie własnych sił daje satysfakcję, nawet jeśli pojawi się porażka. Uczy, że Las to doskonałe otoczenie dla dziecka, bo buduje wrażliwość i wyobraźnię. Łączy z tajemnicą życia. Emma uczy się wyrażania szczerze uczuć i emocji. Ma prawo być rozzłoszczona lub zapłakana i przestraszona. W końcu jest sobą.

Kto jeszcze występuje w książce?

Dora Rosłońska: Jest tam sporo postaci. Przede wszystkim zwierzęcych jak Wilczyca Sansa i Lis Wolf, ale także Sowa czy Wieloryb. Sa one przedstawicielami i metaforami pewnych postaw jak i Żywiołów z czterech kierunków świata. Pojawiają się także magowie, opiekunowie Żywiołów i postacie złe jak Kruk Murkan czy wiedźma Rud z drugiego tomu. Są całe plemiona jak Żywiołaki z Początku lub Matufagowie chroniący drzew.

Brzmi to jak wielowątkowa powieść.

Dora Rosłońska: Bo „Emma” właśnie taka jest. To gotowy materiał na film, który da dzieciom wiarę w ich możliwości a przed wszystkim otworzy ich na wyobraźnię, kolejne potężne narzędzie człowieka. Bo dzięki wyobraźni możemy zmienić świat.

Gdzie można zakupić książki?

Dora Rosłońska: Zostały wydane przez wydawnictwo New Space i najlepiej kupować je bezpośrednio na stronie www.otoksiazka.com lub na mojej stronie doraroslonska.com. Emma jest też dostępna w dobrych księgarniach internetowych jak swiatksiazki.pl czy taniaksiazka.pl.

Zamów najnowsze wydanie „Mojej Harmonii Życia”.
W wersji papierowej lub e-wydania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *