27.08 2025
Odpoczynek nie jest luksusem, tylko biologiczną koniecznością
Brak widocznego rezultatu, który można wpisać do CV sprawia, że wiele osób odczuwa poczucie winy, kiedy przestaje działać. To właśnie przez takie myślenie traktujemy odpoczynek jak zasłużoną nagrodę po ciężkiej pracy, a nie naturalną część codzienności.
Tekst: Magdalena Lamentowicz
Zdjęcie: pixabay.com
Tymczasem odpoczynek jest podstawową potrzebą biologiczną, tak jak sen, oddech, jedzenie czy ruch. Przemęczony układ nerwowy wpada w tryb walki lub ucieczki. A ciągle podwyższony poziom hormonów stresu przekłada się na spadek koncentracji, obniżoną odporność, większą drażliwość i rosnące ryzyko wypalenia. Coraz więcej badań potwierdza, że brak odpoczynku w dłuższej perspektywie to koszt dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Koszt, który prędzej czy później trzeba będzie zapłacić.
Zmiana mindsetu – odpoczynek to nie nagroda, ale element procesu
Wielu z nas żyje według zasady „najpierw obowiązki, potem przyjemności” i odkładamy odpoczynek na kiedyś. Przekraczamy swoje granice związane z niedoborem snu oraz czasem spędzonym przed ekranami, byle dotrwać do piątku, do urlopu, do wakacji. Problem w tym, że ludzki mózg nie przestawia się z trybu „więcej i szybciej” na tryb „relaks” w ciągu jednego dnia.
Kiedy rozpoczynamy długo oczekiwany urlop, jeszcze przez kilka dni nasz umysł pozostaje w obszarze tego co zostawiliśmy za sobą. Kiedy w końcu dostroimy się do trybu wakacyjnego, zbliża się czas powrotu i zaczynamy myśleć o tym, do czego za chwilę wrócimy. A po powrocie do obowiązków zawodowych? Przypomnij sobie jak odpowiadasz na pytanie współpracowników o twój wypoczynek: było super, ale już nie pamiętam, że byłam/-em na urlopie.
To oznacza, że jeśli odpoczynek ma być skuteczny, powinien być wbudowany w codzienność, a nie zarezerwowany tylko na wakacje. Potrzebujemy mikro-przerw w ciągu dnia, małych odpoczynków w ciągu tygodnia i krótkich wakacji w ciągu miesiąca – takich niedługich, ale systematycznych momentów wyłączenia się z trybu działania.
Odpoczynek i jak do niego podchodzimy
Warto sprawdzić najpierw ze sobą jak podchodzimy do odpoczynku. Jakie schematy myślowe pojawiają się w naszej głowie na temat odpoczywania.
Czy traktuję odpoczynek jak nagrodę za ciężką pracę albo zbędny luksus, na który mnie nie stać. Zachęcam do zadania sobie kilku pytań i szczerej odpowiedzi – najlepiej pisząc w zeszycie. W odpowiedziach na te pytania kryją się ugruntowane przez lata przekonania, których często nie jesteśmy świadomi, dopóki ich nie zobaczymy zapisanych na kartce papieru. Co myślę o ludziach, którzy odpoczywają? Co myślę o sobie, gdy odpoczywam? Czym jest dla mnie odpoczynek? Jak odpoczywam? Czy po takim odpoczynku czuję się witalna i pełna energii? A co jeśli potraktuję odpoczynek jak inwestycję w siebie / mój biznes? Co by się stało, gdybym zaczęła traktować odpoczynek jako niezbędny element dnia? Co by się stało, gdybym zaczęła robić coś „bezproduktywnego”, np. spacer bez liczenia kroków, patrzenie w chmury, wystawienie twarzy do słońca, czytanie powieści zamiast poradnika, słuchanie muzyki zamiast podcastu? Jak się wtedy czuję? Jak mnie to wspiera?
