Zioła i przyprawy zakazane w ciąży. Sprawdź koniecznie!

Kobiety spodziewające się dziecka muszą zwracać baczną uwagę na to, co ląduje na ich talerzu. Szczególną ostrożność należy zachować nie tylko w przypadku serów pleśniowych czy wysoko przetworzonych słonych przekąsek. Dotyczy to również przypraw roślinnych. Parenting.wp.pl zwraca uwagę na przykłady ziół, które nie powinny urozmaicać smaku potraw przyszłych mam.

 

Tekst: Anna Kołodziejczyk
Zdjęcie: pixabay.com

 

Żeń-szeń

Roślina ta ze względu na szereg swoich prozdrowotnych właściwości podbija serca i kubki smakowe coraz większej liczby osób. Chociaż jej wpływ na nasze ciało jest rzeczywiście wszechstronnie pozytywny, nie zostało do końca wyjaśnione, w jaki sposób zawarte w nim substancje aktywne wpływają na płód. Przypuszcza się, że te same związki, które działają pobudzająco na nasz mózg, mogą negatywnie wpływać na rozwój dziecka.

 

Pamiętajmy, że żeń-szeń bywa składnikiem różnego typu mieszanek ziołowych, a także smakowych herbat, dlatego zanim zdecydujemy się na ich zakup, zerknijmy na etykietę z zawartością.

 

Cynamon

Przyprawa kojarzona przede wszystkim ze świętami chętnie wykorzystywana jest także latem, jako dodatek do lodów  owocowych deserów. Ciężarne powinny jednak unikać wzbogaconych nią przysmaków przede wszystkim ze względu na obecność kumaryny – związku, który może doprowadzić do uszkodzenia wątroby. Wyniki przeprowadzonych badań sugerują, że kumaryna zwiększa ponadto ryzyko poronienia, a także powstania wad rozwojowych u dziecka – głównie zaburzenia w obrębie zmysłu wzroku i słuchu, a także wzrostu.

 

Rozmaryn i tymianek

Atrybutem letniego odpoczynku jest oczywiście  grill, na którego ruszta prosto z pachnącej marynaty trafia soczyste mięso. Wykorzystywany w tym celu tymianek, a także rozmaryn nie sprzyjają jednak zdrowiu przyszłej mamy i także znajdują się na liście przypraw zabronionych w ciąży. Zwłaszcza wtedy, gdy ciąża nie przebiega prawidłowo.

 

Przyprawy te, przede wszystkim tymianek, zwiększają niebezpieczeństwo poronienia. Nie są ponadto zalecane kobietom zmagającym się z problemami z sercem.

 

Szałwia

Lista dobroczynnych właściwości szałwii jest  naprawdę długa: stanowi ona źródło witamin, flawonoidów, garbników warunkujących jej przeciwzapalne, odkażające, przeciwbakteryjne, grzybobójcze i napotne działanie. Mimo to jej stosowania nie zaleca się ciężarnym, gdyż zioło może przyczynić się do przedwczesnego porodu oraz poronienia. I choć badania nie wskazują jednoznacznie na takie ryzyko, zdecydowanie nie warto go podejmować. Pewne jest natomiast, że zawarte w szałwii substancje przyczyniają się do zmniejszenia ilości produkowanego pokarmu, dlatego unikać powinny jej kobiety karmiące piersią.

 

Aloes

Kolejną spośród roślin niewskazanych ciężarnym  jest aloes znany ze swoich przyspieszających gojenie i bakteriobójczych właściwości. Choć poprawia on przemianę materii i świetnie spisuje się w roli naturalnego środka przeczyszczającego, przyszłe matki powinny zrezygnować z zażywania go czy to w postaci popularnego obecnie napoju chłodzącego, czy syropu. Okazuje się bowiem, że zawarte w aloesie związki powodują przekrwienie miednicy  mniejszej oraz wywołują przedwczesne skurcze macicy.

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x