Wieloaspektowość stresu i jego wpływ na harmonię życia

Mens sana in Corpore Sano mówił Juwenalis, rzymski poeta satyryczny, wierząc, że jedyną drogą do zdrowego ciała i  duszy są cnoty ludzkie, takie jak męstwo, heroizm, wiara, miłość i nadzieja. Nasze pokolenie ma ogromne zaplecze w  nadziei na zdrową i nietoksyczną żywność.

 

Tekst: Greta Woźniak
Zdjęcie: pixabay.com

 

Na co dzień jesteśmy bombardowani informacjami o złym wpływie na zdrowie tzw. żywności gotowej i  wysokoprzetworzonej. Niestety, spożywanie jej może być także przyczyną powstawania stresu oksydacyjnego. Czy tak jest naprawdę? Czy żywność może spowodować ów stres? Czy jest on czymś, czego powinniśmy się bać i unikać?

 

Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jak można sprawić, by „W zdrowym ciele był zdrowy duch” przy tylu  stresogennych czynnikach życia codziennego. Stres biologiczny, czy tego chcemy czy nie, jest integralną częścią  ludzkiego życia, jest też w wielu przypadkach niezbędny, jako siła mobilizująco-napędowa. Dzięki niemu życie nie jest monotonne. Stres, jako zjawisko biologiczne, stanowi niespecyficzny sposób reakcji organizmu na stawiane mu  wymagania: fizyczne, psychiczne lub somatyczne. Innymi słowy, stresem określa się wszystkie bodźce, które  zmieniają stopień naszej gotowości do działania.

 

Aby lepiej zrozumieć naturę stresu, dobrze jest spojrzeć na to zjawisko w sposób holistyczny – uwzględnić jak  najwięcej aspektów, które składają się na jego obraz. Najważniejsze jest uświadomienie sobie, jakie są źródła stresu i  jak reagujemy na poszczególne stresujące nas sytuacje i bodźce. Wówczas będziemy mogli przekształcać te reakcje  tak, aby zwalczyć stres negatywny i wykorzystać pozytywne jego strony.

 

Czym jest stres

Można powiedzieć, że działanie stresu ujawnia się na trzech płaszczyznach — fizjologicznej, psychologicznej i  behawioralnej. Na każdej z nich możemy obserwować symptomy, które stanowią dowód na to, że mamy do czynienia  ze stresem.

 

Kluczowe znaczenie dla przebiegu reakcji stresowej na poziomie fizjologicznym mają układy nerwowy i hormonalny.  Jeżeli potencjalny stresor ma charakter zewnętrzny, to drugi poziom, na którym można obserwować działanie stresu, obejmuje zmiany na poziomie psychiki, a przede wszystkim lęku czy gniewu.

 

Z punktu widzenia psychologii, Lazarus & Folkman (1984) definiują stres, jako: określoną relację między osobą a  otoczeniem, która oceniana jest przez osobę jako obciążająca lub przekraczająca jej zasoby i zagrażająca jej  dobrostanowi, co powoduje że stres obniża poziom zdolności poznawczych, a to w dalszej perspektywie może skutkować brakiem elastyczności w działaniu człowieka.

 

W ostatnich 50 latach dowiedzieliśmy się, że jednym z czynników stresogennych może być też tlen atmosferyczny,  którym oddychamy. To tzw. paradoks toksycznego tlenu. W 1774 r. Joseph Priestley, odkrywca tlenu, stwierdził, że  sam tlen może ugasić palącą się świecę życia! Pojęcie stresu nie jest jednoznaczne i dlatego w różny sposób bywa  definiowane i wyjaśniane. Mówiąc najprościej, stres jest wszystkim tym, co wymaga od nas adaptacji lub radzenia  sobie w codziennym życiu i może pochodzić z otaczajacego nas środowiska, z naszego ciała czy też umysłu.

 

Warto pamiętać również, że stres ma swoją intensywność w zależności od czynników stresogennych i ich natężenia,  dlatego wpływ stresu na zdrowie człowieka można analizować w oparciu o dwie skale czasowe, jako skutki  natychmiastowe i skutki długotrwałe. Bez względu na to, jaką definicję stresu przyjmiemy, powołując się na opinię American Institute of Stress, powinniśmy uwzględniać pozytywne strony stresu, m.in. funkcję adaptacyjno –  mobilizującą.

 

Holistyczne myślenie o stresie obejmuje również przekonanie, że nasz organizm zdolny jest sobie z nim radzić –  dzięki mechanizmom fizjologicznym oraz mechanizmom psychologicznym. Dlatego tak ważne jest, aby pojąć  wieloaspektową definicję stresu, gdyż zwiększony, chroniczny czy też ekstremalny stres powoduje zachwianie homeostazy naszego organizmu, czyli harmonii życia, którą głosił francuski lekarz fizjolog Claude Bernard (1813 –  1878). Twierdził, że niezmienność środowiska wewnętrznego jest warunkiem wolnego i samodzielnego życia.  Postulował też konieczność uwzględnienia wpływu środowiska zewnętrznego na harmonię życia wewnętrznego.

 

Może być ona również postrzegana jako dynamiczna samoregulacja organizmu w utrzymaniu i regulacji stałości  warunków życia oraz dynamicznych parametrów organizmu, gdzie harmonia i dysharmonia życia balansują między  tymi dwoma zjawiskami. Brak homeostazy doprowadza do śmierci organizmu.

 

Wolne rodniki i walka ze stresem

Musimy zdać sobie sprawę, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swój własny poziom stresu. Walkę z nim zacząć  trzeba od tego, co jest niezbędne do naszego codziennego życia. W każdej naszej komórce (jest ich ponad 100 trylionów) zachodzą reakcje chemiczne, obejmujące utlenianie i redukcję cząsteczek, mogące prowadzić do  wytwarzania wolnych rodników. Są one produktami normalnego metabolizmu komórkowego lub też pochodzenia  egzogennego.

 

Każda komórka bierze udział w reakcjach oksydacyjno-redukcyjnych, które prowadzą do powstania wolnych  rodników tlenowych, które mogą reagować i utleniać wszystkie główne składniki komórek. Wykazują działanie  destrukcyjne. Po reakcji wolnorodnikowej z cząsteczką nie-wolnym rodnikiem, co najmniej jeden z produktów reakcji musi być ponownie wolnym rodnikiem. Nowe dalsze reakcje wolnych rodników z kolei tworzą nowe wolne  rodniki. Mamy więc reakcję łańcuchową, która niezahamowana w żaden sposób, może doprowadzić do całkowitego zniszczenia materiału biologicznego. Większość z tych procedur przebiega w sposób fizjologiczny w organizmie,  służąc do wytwarzania energii i jest to tak zwany proces aerobowy, który jest procesem prawidłowym. Wiemy  również, że tlen ma jednak swoją drugą twarz – w każdej żywej komórce powstają jego reaktywne formy, które mogą  uszkadzać inne komórki.

 

Wolne rodniki tlenowe są tworami niestabilnymi i wysoce reaktywnymi. Posiadają zdolność przyłączania elektronu z  otaczających cząsteczek, prowadząc do ich utlenienia, co często wiąże się ze zmianą właściwości biochemicznych  utlenianej cząsteczki. Mogą działać w miejscu powstania lub przenikać przez błony biologiczne i działać w miejscach  odległych.

 

Nie zapominajmy jednak, że wolne rodniki tlenowe działają również jako cząsteczki sygnałowe, odgrywając  zasadniczą rolę w prawidłowym funkcjonowaniu komórki. Ponadto istnieje wiele związków chemicznych, które nie są wolnymi rodnikami, ale bardzo łatwo wchodzą w reakcje biochemiczne i mogą uszkadzać struktury komórkowe, np.  wytwarzany w warunkach fizjologicznych nadtlenek wodoru (H2O2). Tego typu związki określane są wspólną nazwą  reaktywnych form tlenu.

 

Łańcuch oddechowy jest źródłem ok. 90 proc. wolnych rodników generowanych w organizmie. Pozostałe 10 proc.  powstaje w trakcie reakcji fizjologicznych, zachodzących w różnych strukturach komórki. Nie należy zakładać, że  wszystkie działania wolnych rodników są dla organizmu niekorzystne. Wolne rodniki są niezbędne np. do  prawidłowego przebiegu wielu procesów życiowych i uczestniczą w eliminowaniu drobnoustrojów. Ich nadmiar  prowadzi jednak do destrukcji elementów strukturalnych i funkcjonalnych komórek, zaburzeń homeostazy i śmierci  w wyniku apoptozy lub nekrozy. Nasilenie stresu oksydacyjnego zależy od ilości i rodzaju wytwarzanych reaktywnych form tlenu, sprawności mechanizmów obronnych i zasobów antyoksydantów. W warunkach homeostazy ustrojowej  wolne rodniki tlenowe unieczynniane są przez antyoksydanty endogenne i pożywieniowe. Jednakże w przypadku upośledzenia mechanizmów ochronnych lub zbyt intensywnych procesów wolnorodnikowych dochodzi do zakłóceń  fizjologii komórek.

 

Wiele wolnych rodników powstaje w wyniku naturalnych procesów, takich jak metabolizm tlenowy czy procesy  zapalne. Czynnikami stresogennymi związanymi ze stylem życia są palenie papierosów i nadmierne spożywanie alkoholu, leków i in. Pewne układy narządów są predysponowane do wyższego poziomu stresu oksydacyjnego. Do najbardziej podatnych na uszkodzenia należą układ oddechowy, mózg czy też narząd wzroku (stale narażony na  szkodliwe światło UV), układ krążenia (narażony na zmieniający się poziom tlenu i tlenku azotu) i układ rozrodczy  (zagrożony intensywną aktywnością metaboliczną plemników).

 

Znaczenie stresu oksydacyjnego

Skażone powietrze przez wzrost ozonu, tlenku azotu czy też tlenku siarki, jak również nadużywanie antybiotyków  powodują wytwarzanie wolnych rodników, które oddziałują silnie niekorzystnie na organizm. Nadmierny wysiłek     fizyczny lub brak ruchu powodują również wyzwalanie wolnych rodników w naszym ciele, siejąc spustoszenie wśród  komórek. Wiele rodników tworzy się też w reakcjach biologicznych, np. w metabolizmie ksenobiotyków jako czynnik  naturalnych procesów detoksykacyjnych w ustroju. Ich powstawanie w nadmiarze mogą powodować liczne czynniki zewnętrzne.

 

Prawie każdy organ posiada oksydacyjną tzw. piętę Achillesową. Wolne rodniki mogą uszkadzać komórki, reagując z  białkami, lipidami i kwasami nukleinowymi.

 

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w Mojej Harmonii Życia. Sprawdź!

Moja Harmonia Życia – wydanie grudniowe

 

Skład kosmetyków? Badź świadomym konsumentem!

W ostatnim czasie bardzo popularne stało się wnikliwe czytanie etykiet i opisów wyrobów kosmetycznych. Coraz  częściej mamy do czynienia z bardzo świadomymi klientami, którzy dokładnie wiedzą, czego potrzebuje ich skóra. ...

Viva rowery! Rozpoczynamy ogólnopolską kampanię

Czy rower może być panaceum na współczesne zagrożenia cywilizacyjne? Korzyści z używania roweru zamiast  samochodu są nie do przecenienia. Rower nie emituje szkodliwych substancji, jest więc niezastąpiony w walce ze ...

Relaks przed snem znacznie poprawia jakość snu

Relaks przed snem znacznie poprawia jakość snu. Zdolność wyciszenia się i ukojenia nerwów to jedna z zasad higieny  nu, której przestrzeganie umożliwia sprawniejszą i efektywniejszą regenerację sił. Co robić, by...

„T.I.A.” – This is Africa. To jest Afryka

Jestem faranji. Tak woła się w Etiopii na białych. Ściśnięty w tuk tuku, kilkadziesiąt kilometrów od Harar, zagubiony  w Rogu Afryki, na łasce kierowcy szczerzącego białe zęby. Częstuję się liśćmi...

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x