Sposób na chandrę? Posłuchaj, jak szumią trawy

W Pustyni Błędowskiej, polskiej mini Saharze, rośnie wytrzymała na ekstremalne warunki szczoticha – trawa o sinych liściach pokrytych woskiem. Nie jest wyjątkiem. Trawy potrafią się przystosować niemal do każdych warunków, nie wyłączając pustynnych wydm, podmokłych torfowisk i tundr na Grenlandii. Wiedzą o tym Monika i Filip Henschke, wielkopolscy szkółkarze, którzy trawom, tym ozdobnym, poświęcają cale zawodowe życie.

 

Tekst: Danuta Pawlicka

Zdjęcie: Pixabay.com

 

Przygoda z trawami w ich przypadku zaczęła się od kupna 2,5-hektarowej łąki pod lasem we wsi Sycyn niedaleko Obornik, gdzie krowy pasące się na pastwisku nie wywołują sensacji wśród dzieci, a piejący kogut nie przeszkadza sąsiadom. Nie rzucali się z motyką na słońce, bo obydwoje skończyli Akademię Rolniczą w Poznaniu. On, co lubi podkreślać, jest realistą mocno stąpającym po ziemi. Ona, adiunkt w Katedrze Roślin Ozdobnych Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, poza nauką i dydaktyką, pasjonuje się terapeutycznym wpływem traw na nasze zdrowie.

 

Muzykujące trawy

 

Na wizytę w szkółkarskim gospodarstwie małżonków z Sycyna należy koniecznie wybrać się w dzień wietrzny. Bez łagodnego choćby zefirku zobaczymy, jak trawy ozdobne wyglądają, ale nie usłyszymy ich muzyki, ważnego waloru jednoliściennych, które z takim impetem wdarły się do naszych ogrodów i miniogródków, na balkony i miejskie rabaty.

 

– Nikt już dzisiaj nie podważa wpływu traw ozdobnych na estetykę ogrodów i na zdrowie człowieka. Trawy oddziałują na nasze zmysły i emocje, a tym terapeutycznym czynnikiem jest szum ich polisensorycznych (wielozmysłowych – przyp. red.) liści – wyjaśnia dr inż. Monika Henschke.

 

Najbardziej efektownie szumią gatunki o liściach szerokich i częściowo skrzemieniałych. Stąd, jak łatwo się domyśleć, szum rabaty złożonej z różnych traw staje się najprawdziwszą – wcale nie monotonną! – symfonią. Inną muzykę usłyszymy w czasie wichury, a jeszcze inną jesienią, gdy zielone źdźbła będą już suche.

 

– Mąż szuka wyciszenia w lesie, a ja w trawie. Każdego dnia w trawach spędzam 8-12 godzin – mówi autorka pięknego atlasu o trawach ozdobnych, więc trzeba jej wierzyć, iż w trawiastej scenerii i przy uspokajających dźwiękach osiąga się naprawdę błogi spokój.

 

Różnorodność traw

 

Wielkim atutem ponad setki gatunków ozdobnych traw, które rosną w Sycynie, jest ich dobór podporządkowany polskim warunkom klimatycznym. Od razu przyznajmy, że lata i zimy bywają u nas kapryśne i trudne do przewidzenia. Dlatego jest to ważne. Nie ma więc tutaj takich, które nie doczekają wiosny, chociaż założymy im ciepłe szaliki z włókniny i ubierzemy w grube futra ze świerczyny. Niemniej trawy mają także przypisane strefy klimatyczne, ale o przezimowaniu decydują również inne jeszcze czynniki, na przykład właściwa pielęgnacja i dobranie odpowiedniego gatunku do gruntu, w którym zostały posadzone.

 

Więcej przeczytasz w listopadowym numerze Mojej Harmonii Życia (tutaj).

Znajdziesz nas w Salonach Empik, punktach Ruch, Inmedio, Relay.

Możesz też zamówić prenumeratę. Sprawdź tutaj.

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x