Psychobiotyki. Mikroskopijni władcy umysłu

Wpływają nie tylko na nasze fizyczne samopoczucie, ale również na nastrój, zachowania, sprawność intelektualną,  tolerancję na stres. Odpowiadają nawet za neuroplastyczność mózgu – jego zdolność do tworzenia nowych struktur i  rozwijania nowych umiejętności. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że mikroskopijni lokatorzy naszych jelit w  znacznym stopniu sterują naszym życiem.

 

Tekst: Przemysław Ćwik
Zdjęcie: pixabay.com

 

Powiedz mi, jaką masz florę jelitową, a powiem ci, kim jesteś – już niebawem taką obietnicą będą mogli reklamować  swoje usługi analityczne mikrobiolodzy. W ostatnich latach w błyskawicznym tempie przybywa badań na temat  wpływu mikrobiomu jelitowego na nasze zdrowie: zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Na razie do pełni wiedzy w tym  zakresie mamy znacznie dalej niż bliżej, naukowcy zdołali jednak zidentyfikować kilka gatunków bakterii, które  szczególnie wyraźnie oddziałują na nasz umysł i emocje. Ukuli dla nich również specjalny termin: psychobiotyki.

 

Przeszczep emocji

Po raz pierwszy w literaturze naukowej pojawił się on w 2013 r., na łamach czasopisma „Biological Psychiatry”, w  opisie badania przeprowadzonego przez profesorów Teda Dinana i Johna Cryana z University College Cork w  Irlandii. Naukowcy przez 30 dni podawali grupie zdrowych ochotników preparat zawierający bakterie Lactobacillus helveticus i Bifidobacterium longum. Okazało się, że przyjmowanie probiotyku doprowadziło u nich do zmniejszenia  poziomu stresu w wyraźnie większym stopniu niż u osób z grupy kontrolnej.

 

W ramach innego badania, przeprowadzonego na grupie 124 ochotników o średniej wieku 61,8 roku, naukowcy  wykazali, że u osób, które przez trzy tygodnie spożywały jogurt z bakteriami probiotycznymi doszło do bardziej  zauważalnej poprawy nastroju niż w gronie osób przyjmujących placebo.

 

Ciekawe wyniki uzyskano również podczas badań na zwierzętach. W swoim kolejnym eksperymencie Dinan i Cryan  dokonali przeszczepu flory jelitowej osób cierpiących na depresję do układu pokarmowego szczurów. W efekcie  również gryzonie zaczęły zdradzać objawy tej choroby. Zależności między kondycją psychiki a składem flory jelitowej  potwierdzają również badania opisane w zeszłym roku. Naukowcy z kanadyjskiego McMaster University wprowadzili florę kałową pobraną od osób cierpiących na zespół jelita drażliwego (IBS) i zaburzenia  lękowe do układu pokarmowego myszy laboratoryjnych. W rezultacie u gryzoni rozwinęły się nie tylko objawy IBS, ale również zachowania lękowe podobne do tych obserwowanych u ludzkich dawców. Tego typu następstw nie  stwierdzono u zwierząt z grupy kontrolnej.

 

Analogiczne rezultaty dała transplantacja flory jelitowej myszy o żywym usposobieniu i dużej ciekawości poznawczej  do organizmów ich nieśmiałych „krewniaków”. W efekcie przeszczepu strachliwe myszy nabrały odwagi i upodobniły  się pod względem zachowań do dawców.

 

Co łączy jelita z mózgiem?

Fenomen wpływu bakterii na kondycję psychiczną ma związek z tzw. osią jelitowo-mózgową. To system sygnalizacji  biochemicznej, łączącej silnie unerwione jelita – czasem zwane z tego powodu „drugim mózgiem” – z centralnym  układem nerwowym. W przesyłaniu sygnałów w znacznym stopniu pośredniczą bakterie. W efekcie mogą one  modulować określone funkcje mózgu. Przykładowo, bakterie Bifidobacterium infantis, zaliczane obecnie do grupy  psychobiotyków, wpływają na metabolizm tryptofanu – aminokwasu będącego źródłem m.in. serotoniny i  melatoniny.

 

Oba te związki regulują sen i rytmy dobowe, oddziałują również na nastrój. Serotonina odgrywa pod tym względem  kluczową rolę – dlatego bywa nazywana „hormonem szczęścia”. Jej niedobór może przyczyniać się do zaburzeń  depresyjnych, apatii, agresywnych zachowań, a także osłabienia pamięci i funkcji poznawczych. Na regulacji poziomu serotoniny oraz innych neuroprzekaźników opiera się mechanizm działania większości leków przeciwdepresyjnych.

 

Znamienne, że głównym producentem serotoniny w naszym ciele nie jest mózg. 90 proc. tego hormonu wytwarzają  komórki enterochromafinowe, znajdujące się w wyściółce jelita. Struktury te wyposażone są w receptory, które  wykrywają m. in. związki wytwarzane przez bakterie. W reakcji na nie wydzielają serotoninę, która aktywuje  zakończenia nerwowe jelit połączone z mózgiem.

 

Skalę tej zależności ukazuje badanie na myszach przeprowadzone przez naukowców z California Institute of  Technology. U gryzoni pozbawionych flory bakteryjnej komórki enterochromafinowe wytwarzały aż o 60 proc. mniej  serotoniny niż u zwierząt z grupy kontrolnej. Po przywróceniu myszom prawidłowej mikroflory poziom tego neuroprzekaźnika wrócił do normy. Naukowcom udało się również wskazać konkretne gatunki bakterii, które miały  największy wpływ na produkcję serotoniny – było ich ok. dwudziestu. W kontekście przytoczonych badań zależność między składem mikroflory jelitowej a stanem emocji wydaje się jaśniejsza. Jednak od głębszego zrozumienia  powiązań między jelitami i umysłem wciąż dzieli nas wiele badań. Biorąc pod uwagę różnorodność flory jelitowej i  skomplikowane zależności hormonalne rządzące ludzkim organizmem, zagadnienie wydaje się wprost przepastne.

 

Szacuje się, że liczba mikroorganizmów w samym tylko jelicie grubym jest od dziesięciu do stu razy większa niż liczba komórek somatycznych w całym ciele. Co więcej, tylko ok. 43 proc. komórek w ludzkim ustroju to komórki ludzkie.  Pozostałe „należą” do bakterii, wirusów, archeonów, grzybów, pierwotniaków i innych mikroorganizmów. W ujęciu  genetycznym te proporcje są jeszcze bardziej szokujące. Ludzki genom – pełen zestaw instrukcji genetycznej dla organizmu – składa się z ok. 20 tys. genów. Tymczasem liczba genów zawartych w naszym mikrobiomie – czyli  wszystkich mikroorganizmach naszego ciała – może sięgać nawet 20 mln.

 

Za wszystkim stoją bakterie

Obecnie prace nad preparatami psychobiotycznymi obejmują ok. dziesięciu gatunków bakterii z trzech rodzajów: Lactobacillus, Bifidobacterium i Streptococcus. Wszystkie z nich odpowiadają za produkcję kwasu mlekowego,  związku powstającego w wyniku spalania glukozy w warunkach niedostatecznej ilości tlenu. Badania wykazały, że  regulują one poziom wielu neuroprzekaźników, oddziałując w ten sposób na psychikę. W zależności od gatunku,  wpływają m.in. na stężenie serotoniny, kortyzolu (hormon stresu, którego „nadwyżka” występuje również w stanach  depresji), dopaminy (zwana potocznie „przekaźnikiem przyjemności”), oksytocyny (nazywana „hormonem miłości”,  odpowiada m.in. za równowagę emocjonalną, empatię, ufność), receptorów kannabinoidowych (regulują postrzeganie bólu) i GABA (kwas γ-aminomasłowy, odpowiada za redukcję stresu i stanów lękowych).

 

Jednak wpływ bakterii na mózg nie ogranicza się do modulowania przekaźnictwa. Badanie z 2016 r. wskazuje, że  mikrobiom może również wpływać na mielinację – syntezę osłonki otaczającej wypustki włókien nerwowych – w  płacie czołowym. Innymi słowy bakterie mogą odgrywać rolę w tworzeniu nowych struktur w mózgu. Wiele wskazuje  na to, że nauka dopiero musnęła powierzchnię zagadnienia związanego z wpływem bakterii na zdrowie  psychosomatyczne.

 

Jednak już dotychczasowe rezultaty robią spore wrażenie.

 

– Przybywa dowodów przemawiających za tym, że flora  jelitowa może odgrywać rolę w całym spektrum zaburzeń pracy mózgu: od zaburzeń nastroju i stanów lękowych po  poważniejsze problemy, takie jak autyzm, choroba Parkinsona czy stwardnienie rozsiane – twierdzi prof. Premysl  Bercik z McMaster University.

 

W 2017 r. ukazała się książka autorstwa Dinana i Cryana, zatytułowana „The  Psychobiotic Revolution: Mood, Food, and the New Science of the Gut-Brain Connection” (Psychobiotyczna  rewolucja: nastrój, żywność i nowa nauka na temat związków mózgu z jelitami). W otwierającym akapicie pojawia się następujące stwierdzenie: „jeśli bakterie kontrolują mózg, to kontrolują wszystko”. Ta perspektywa wydaje się coraz  bardziej realna. Nie wiadomo tylko, czy powinniśmy się cieszyć z lepszego rozumienia zależności między kondycją jelit a stanem umysłu, czy niepokoić faktem, że prawdopodobnie nie jesteśmy gospodarzami we własnych ciałach.

 

Reklama

 

Wege Festiwal w Łodzi

Już w ostatni weekend stycznia, pod naszym patronatem w Łodzi odbędzie się pierwszy w tym roku Wege Festiwal! Będzie to miejsce, w którym zestawionych zostaje tak wiele rozmaitych dań i...

Targi WorldFood, czyli przez żołądek do serca!

Marcowe targi WorldFood to wystawcy z różnych stron świata: Polski, Włoch, Białorusi, Belgii, Egiptu, Niemiec, Węgier, Indii, Indonezji, Rumunii, Rosji, Hiszpanii, Sri Lanki, Turcji, Wielkiej Brytanii, Wietnamu, kuchnie i alkohole...

Jak podnieść sobie nastrój, gdy brakuje słońca?

Ziąb, plucha, szarówka i smog – to znaki rozpoznawcze polskiej zimy. W tych warunkach trudno o dobry nastrój. Spada również poziom energii i motywacja niezbędna do stawiania czoła codziennym wyzwaniom....

Produkty mleczne jako żywność funkcjonalna

Rynek produktów mlecznych w Polsce jest już dojrzały – po latach dynamicznego wzrostu wolumeny sprzedażowe ustabilizowały się, jednak rośnie wartość sprzedaży, którą napędzają nowe trendy konsumenckie. Wysokie zapotrzebowanie na tego...

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x