Przed przycinaniem drzew i sianiem warzyw obserwuj Ziemię!

| Sierpień 17, 2017 | Harmonia, Harmonia ciała | Brak komentarzy

W pełni Księżyca rodzi się więcej dzieci,

a posiany groszek wydaje obfitsze plony

Co ma piernik do wiatraka, czyli prace w ogrodzie ze szpitalnymi porodówkami? Łączy je Księżyc! Ten wierny towarzysz Ziemi w trakcie jej okrążania wywołuje zmiany w żywych organizmach, a więc i u człowieka, a także decyduje o plonach zielonego groszku. Jednak w fazie, w której kobieta łatwo zachodzi w ciążę, lepiej unikać cięcia drzew.

O tym, że Księżyc (łac.: Luna) jest magicznym ciałem niebieskim posiadającym niezwykłą moc, pierwsi przekonywali poeci. Trudno dyskutować z czymś tak oczywistym, co widać i czuć, gdy patrzy się w jego jasną i pełną tarczę. Jedni mówią wtedy o przypływie weny i miłości, inni lunatykują bądź wpadają w czarną rozpacz.

Ogrodnicy mocno stąpający po swoich grządkach i praktykujący kalendarz księżycowy dobrze wiedzą, czego nie powinni robić, gdy Księżyc jest w pełni (i w pozostałych fazach), a jakie zabiegi ogrodnicze właśnie mogą rozpoczynać. To jakieś bajki astrologów? Wiedza tajemna dla nawiedzonych?

– Nie od razu byłam przekonana do kalendarza księżycowego. Najpierw przeczytałam, że jest bardzo przydatny, bo mniejszą pracą osiąga się lepsze rezultaty, używa mniej nawozów i środków ochrony roślin. Kiedy jednak zaczęłam zamieszczone tam porady wykorzystywać u siebie, spotkały mnie zawód i rozczarowanie. Nie wiedziałam, co robię źle i dopiero Szczepan Walkiewicz, szkółkarz z podpoznańskich Pobiedzisk, wytłumaczył mi, na czym polega mój błąd, radząc, abym skupiła się na uważnym obserwowaniu  roślin w czasie ich wzrostu – mówi Elżbieta Guzikowska-Konopińska z Poznania, absolwentka Politechniki Poznańskiej, właścicielka imponującego, prywatnego ogrodu botanicznego „Elżbietówka”, która rzadko wbija łopatę w ziemię bez sprawdzenia fazy Księżyca.

Kalendarz księżycowy biodynamiczny opiera się przede wszystkim na obserwacjach wpływu satelity na Ziemię. Nie odziera więc Luny z tajemnej siły, bo od ogrodników wymaga się wiary, iż obok dowodów „czystego rozumu” istnieją także subtelne siły umykające „szkiełku i oku”.  Wyznawcy tej idei wychodzą z jednego, konkretnego założenia. Skoro Księżyc porusza ogromne masy wód w oceanach i morzach,  powodując ich przypływy i odpływy (tzw. pływy), w podobny sposób działa także  na żywe rośliny, które mają 70-90 proc. wody. Technika uprawy, chociaż nie jest dla wszystkich, a część uważa ją za kontrowersyjną, ma  wielu apologetów wśród ogrodników i rolników, którzy odnoszą wymierne sukcesy z jej stosowania.

Do nich należy także Elżbieta Guzikowska-Konopińska, uznawana za niekwestionowanego zawodowca w dziedzinie praktycznego ogrodnictwa.  Nie stała się w jeden dzień zwolenniczką kalendarza opartego na fazach Księżyca. W pewnym stopniu dopomogło jej w tym macierzyństwo, ponieważ poświęciła się wychowywaniu pięciorga dzieci, dzisiaj już  dorosłych, i nie miała możliwości pracować jako inżynier. Mogła za to, mieszkając wiele lat w Niemczech, zwiedzać najpiękniejsze ogrody i parki Europy. Landszafty wypracowane rękami ogrodników tak ją zauroczyły, że postanowiła porzucić wyuczony zawód. Dzisiaj już nie pyta innych, dlaczego jej drzewo zaczyna tracić piękną koronę, ponieważ sama udziela rad amatorom ogrodnictwa.

– Od kilku lat każdy nowy sezon zaczynam i kończę z kalendarzem księżycowym. Przede wszystkim sprawdzam, czy zaplanowane zabiegi są z nim zgodne, wszystko zapisuję i odnotowuję znaki zodiaku, bo one także mówią mi, co trzeba robić, a czego unikać – wyjaśnia z przekonaniem, nie pozostawiając słuchaczowi okazji do podzielenia się swoimi wątpliwościami.

Jest pewna, że postępuje zgodnie z rytmami przyrody i podaje konkretne przykłady, iż wiedza księżycowego  kalendarza przynosi efekty. Kiedyś obcięła dwie akacje kuliste, nie zwracając uwagi na to, co mówią gwiazdy i Księżyc. Po jakimś czasie obie nie przeżyły jej cięcia i doszczętnie zmarniały. Zaczęła drążyć lekturę, w której znalazła wytłumaczenie: chirurgicznych operacji na roślinach nie przeprowadza się podczas pełni!

– Teraz, gdy Księżyc jest w pełni, biorę się za cięcie tylko wtedy, jeżeli chcę, aby coś nie rosło, na przykład koszę trawę, bo wiem, że z tego powodu wydłużam przerwę między koszeniami – wyjaśnia.

Ktoś może się zastanawiać, czy Księżyc odległy od nas  o 363-405 tys. km (różnica wynika z elipsy, po której okrąża Ziemię) może ingerować w to, co się dzieje na grządce w małym ogródku. Nasza ekspertka tłumaczy to krótko.

– Przed pełnią soki idą w górę, bo rośnie siła oddziaływania Księżyca, a w nowiu – w dół, bo jego przyciąganie maleje. Jeżeli nie przeszkadza mi pogoda, krzewy i drzewa staram się przycinać  blisko nowiu, bo wtedy, na przykład winorośl nie cierpi i nie płacze sokami, które w tym czasie są daleko od skracanych pędów.

Przy okazji tej porady opowiada o znaczeniu fazy Księżyca dla jakości drewna. W Bawarii płaci się 30 proc. drożej za drewno przeznaczone na taras, na którym po każdym deszczu jest mokro. Gdy drwal zetnie żywą sosnę w odpowiednim „czasie księżycowym”, opowiada, tarasowe deski nigdy nie będą śliskie!

– Odkąd z własnej plantacji ścinam świerk na bożonarodzeniową choinkę i robię to przed pełnią, ok. 11 grudnia, gdy soki jeszcze nie odpływają,  igły trzymają się mocno aż do 2 lutego! Niektórym trudno w to uwierzyć – przyznaje pani Elżbieta, radząc niedowiarkom, aby przetestowali jej podpowiedzi w swoim ogródku.

A gdzie jest w tym wspomniana już rola Księżyca przy porodach? Kobiety nie mają kłopotu z odpowiedzią na to pytanie, bo ich miesiączkowe cykle trwają  tyle, ile wynosi faza Księżyca: 28-29 dni (jeżeli kobiecy organizm jest zdrowy, to, jak pokazują badania, początek miesiączki przeważnie przypada w pierwszej lub ostatniej kwadrze Księżyca). Badacze z USA dowiedli na podstawie obserwacji, że najwięcej poczęć przypada na pełnię Księżyca, a najmniej zdarza się w nowiu. Początek pełni oznacza także wzmożoną pracę dla położnych, które muszą przyjąć więcej porodów.

Tracąc kontakt z przyrodą, zapominamy, że nasze życie i świat, w którym żyjemy, tak ściśle powiązane są z Księżycem.

 

Liście i kwiaty, owoce i korzenie

W zabiegach agrotechnicznych podporządkowanych Księżycowi uwzględniamy cztery części roślin – liście (warzywa liściowe, zioła), kwiaty (kwitnące jednoroczne, byliny, drzewa i krzewy ozdobne), owoce (tutaj także papryka, dynia, przyprawy z nasion i wszystkie inne owoce), korzenie (warzywa korzenne, jak marchew, rzodkiewka, burak, cebula). Ważne są również  fazy i kwadry Księżyca – nów, I kwadra, pełnia, III kwadra.  Na przykład na 24 lipca (nów) jest zaznaczony owoc i korzeń z uwagą, iż przyszła pora na zbieranie warzyw korzeniowych. A 30. dzień tego samego miesiąca (I kwadra) sygnalizowany jest liściem, a więc nastał czas roślin liściowych (zbiorów, przetworów).

Nie trzeba obserwować nieba nocą, bo przy niskim pułapie chmur niewidoczny jest również Księżyc. Wszystkie szczegóły i wskazówki znajdujemy w kalendarzu księżycowym (biodynamicznym).

 

Rekordowy przypływ

Co roku tysiące turystów przyjeżdża na wybrzeże Normandii, aby oglądać ogromne przypływy i odpływy. Największy przypływ w tym wieku odnotowano w marcu 2015 r., gdy mała wysepka z zabytkowym zamkiem została odcięta od stałego lądu falą o wysokości 14 m. Pływy  zdarzają się raz na miesiąc, ale dwa lata temu padł rekord, ponieważ Księżyc ustawił się w jednej linii ze Słońcem, więc siły grawitacyjne obu tych ciał nałożyły się na siebie.

Tekst: Danuta Pawlicka

Fot. Piotr Jasiczek

 Elektroniczna wersja magazynu do pobrania tutaj

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x