Naturalne sposoby na komary i inne gryzące problemy

Rozgrzana, lekko wilgotna skóra. Niemal całkowicie odkryta, wspaniale ukrwiona i pachnąca. Wręcz kusi, by jej  skosztować… Ciepłe letnie dni to pogoda wprost wymarzona, by uczynić z naszego ciała świeżą, doskonałą przekąskę  dla różnego typu owadów i pajęczaków – bo przecież „lato z komarami, lato swędzące bez przerwy” to jedynie  początek. Ratunku warto szukać wśród ziół i naturalnych środków.

 

Tekst: Joanna Nestorowicz-Kiegiel / www.instytutzielarstwa.pl
Zdjęcie: pixabay.com

 

Niemal każde dziecko i większość dorosłych z utęsknieniem wyczekuje wakacji. Niemniej, jedną z ciemniejszych  stron tego okresu są różnego typu podrażnienia wynikające z kontaktu z owadami, które niemal bezlitośnie kąsają,  żądlą i gryzą.

 

Naturalne sposoby na komary

A do tego są wyspecjalizowane i przystosowane  do pasożytnictwa oraz wspaniale wyposażone przez naturę w  zachowania i narządy ułatwiające swobodne pożywianie się naszym ciałem i krwią. Jest wiele gatunków, które mogą  dać się nam we znaki, niemniej za najbardziej dokuczliwe uznaje się: komary (samice, głównie komara brzęczącego i  widliszka), meszki, strzyżaki, kleszcze, końskie muchy, czyli tzw. jusznice, osy, pszczoły, szerszenie, pająki.

 

Znaczna część wyżej wymienionych uznaje ludzką krew za wspaniały pokarm, inne jednak atakują tylko  sprowokowane lub w obronie własnej. W każdym wypadku bliski kontakt jest dla nas dyskomfortem, a jego  konsekwencjami bywają nie tylko swędzące oraz bolesne pęcherze, zranienia i bąble, ale także poważne choroby –  np. borelioza.

 

W okresie wiosny i lata pojawia się wiele złotych rad, jak unikać „pogryzienia” przez owady.

 

Tym naturalnym metodom warto przyjrzeć się bliżej: Ludzki pot (a dokładnie woń kwasu mlekowego, którą wydziela), a także  intensywne perfumy czy mocno aromatyzowane mydła działają jak wabik.

 

Owady chętnie korzystają z takiego  zapachowego zaproszenia, co przekłada się na znacznie częstsze ataki. Oznacza to, że wybierając się w miejsca, w  których może być więcej owadów, należy postarać się o jak najmniej intensywny zapach ciała i odzieży.

 

Dobrze jest chronić skórę odpowiednim ubraniem. Idąc na spacer do lasu lub na łąkę, zakładajmy przewiewne  ubrania z długim rękawem i długimi nogawkami. Dół nogawek można włożyć do skarpet (tak, wiem, z pewnością  fashionistki już zgrzytają zębami na myśl o takim stroju), głowę zaś zabezpieczyć kapeluszem z rondem  ochraniającym kark.

 

Taki strój utrudnia kleszczom przedostanie się do miękkich i delikatnych miejsc naszego ciała,  takich jak pachwiny, pachy, okolice pępka czy zgięcia stawów.

 

Jest to także częściowa blokada dla latających owadów,  choć np. komary doskonale radzą sobie z cienkimi bawełnianymi koszulami i ten rodzaj ubrania nie  stanowi dla nich dużego utrudnienia.

 

Ważny jest kolor ubrania, żółty i pomarańczowy oraz wzorzyste tkaniny przyciągają pszczoły i osy. Natomiast np.  kolor niebieski odbierany jest przez owady jak woda, miejsce potencjalnie dla nich niebezpieczne, działa więc  odstraszająco. Zielony jest kolorem maskującym. Najbardziej przyciągające są dla komarów duże plamy  intensywnego koloru, np. czerwony czy granatowy. Ciemne ubrania wabią również meszki oraz końskie muchy. Duża  ciemna bryła może sugerować potężnego żywiciela, np. krowę lub konia, zwiększając liczbę ataków tych krwiopijców.

 

Ponadto, czarny kolor wchłania więcej ciepła, co również wabi komary. Meszki natomiast uwielbiają też jasne barwy  (biały i żółty), kojarzące się z wiosennymi kwiatami. Komary są wrażliwe na temperaturę naszego ciała. Im jest ono  cieplejsze – tym większa szansa, że owad zaatakuje.

 

Wystarczy wypicie niewielkiej ilości alkoholu (np. jednego piwa),  co w niewielkim stopniu podnosi ciepłotę ludzkiego ciała, ale jest już wyraźnie zauważalne dla komarów.

 

Komary posiadające fenomenalny węch, potrafią wyczuć interesujący zapach nawet z ponad 30 m. A niezwykle  kuszący jest dla nich dwutlenek węgla wydzielany z oddechem i potem. Im szybsze krążenie i przyspieszony oddech,  tym łatwiejszym celem jesteśmy. Na szczęście ta sama zdolność komarów do wyczuwania zapachu stanowi linię obrony człowieka…

 

To tylko fragment artykułu…

 

Cały przeczytasz w najnowszej „Mojej Harmonię Życia” (do pobrania tutaj).

Znajdziesz nas również w Salonach Empik, punktach Ruch, Inmedio, Relay.

Możesz też zamówić prenumeratę. Sprawdź tutaj.

 

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x