Kampania „Pora na rower” i efekt śnieżnej kuli

W ramach naszej kampanii „Pora na rower” opisujemy i promujemy firmy dbające w ten sposób nie tylko o pracowników, ale też o środowisko.

 

Tekst: Anna Dolska
Zdjęcie: pixabay.com

 

Pomysł nie narodził się w naszym kraju. Dojeżdżający w ten sposób do pracy są już wynagradzani w Holandii i Belgii. Francuski minister transportu zaproponował, aby osobom dojeżdżającym rowerem do pracy płacić 25 eurocentów (czyli ponad złotówkę) za każdy kilometr. Agencja reklamowa w Christchurch w Nowej Zelandii oferuje 5 nowozelandzkich dolarów, jeśli pracownik codziennie dojeżdża do pracy rowerem. Za jej przykładem poszło poznańskie biuro podróży Logos Travel.

 


Przyłącz się do akcji ,,Pora na rower”

Jeśli Twoja firma premiuje pracowników dojeżdżających do pracy rowerem – napisz do nas na adres: redakcja@mojaharmoniazycia.pl. Naszą akcją chcemy wspierać firmy dbające o swoich pracowników i środowisko. A jeśli dzięki naszej akcji Twoja firma wprowadzi rowerową premię? – tym bardziej napisz do nas, a my napiszemy o Twojej firmie. Uczestnicy kampanii ,,Pora na rower” otrzymają specjalne certyfikaty potwierdzające ich działania proekologiczne. Mamy nadzieję, że zadziała efekt śnieżnej kuli i firm przyłączających się do naszej akcji będzie lawinowo przybywać.


 

Jego właścicielowi, Markowi Śliwce, bardzo spodobało się nowozelandzkie rozwiązanie i płaci swoim pracownikom dojeżdżającym do pracy równowartość 5 tamtejszych dolarów dziennie. Od Logos Travel, rowerowego bakcyla złapała restauracja włoska TuSieJe.

 

– O premii rowerowej dowiedziałem się od swojej dziewczyny, która pracuje w Logos Travel. Sama też dojeżdża do pracy rowerem. Przy okazji podzieliłem się tą ciekawostką ze swoim szefostwem, które bardzo zainteresowało się tym pomysłem – mówi Dmitry Shmelev, zastępca szefa kuchni w TuSieJe. – Od zeszłego roku system działa także u nas. Nawet ci, którzy podchodzili do sprawy sceptycznie, zmieniają zdanie.

 

Dmitry przyznaje, że po wprowadzeniu premii, liczba osób z firmie, które przesiadły się na rower, zwiększyła się. Przy dobrych warunkach atmosferycznych, liczba rowerów na podwórku restauracji wynosi 5-6, co stanowi ponad połowę dziennej zmiany pracowników.

 

Tomasz Dąbrowski, właściciel restauracji TuSieJe przyznaje, że długo się nie zastanawiał nad wprowadzeniem nagrody za rower.

 

– Jesteśmy grupą przyjaciół prowadzącą restaurację i większość naszego zespołu to młodzi ludzie – mówi Tomasz Dąbrowski. – Spodobał nam się ten pomysł i od razu wprowadziliśmy go w życie. W ubiegłym roku płaciliśmy dzienną premię za dojazd do pracy rowerem. Stwierdziliśmy, że to jednak nie jest zbyt sprawiedliwe, bo tę samą stawkę otrzymywali pracownicy niezależnie od pokonywanych odległości.

 

Od tego sezonu, wysokość premii zależy od liczby kilometrów do pracy.

 

– Co oczywiście przekłada się na ilość nie spalonego paliwa i nie zanieczyszczonego powietrza – dodaje Dmitry Shmelev. – Dla najbardziej zaangażowanych i aktywnych osób uwzględniamy zwiększone  posiłki i deser gratis.

 

Proekologiczne podejście szefostwa TuSieJe nie ogranicza się wyłącznie do rowerowej premii.

 

Postanowili nie kupować produktów do restauracji w plastikowych opakowaniach.

 

– To nasz świadomy wybór – podkreśla Tomasz. – Musimy włożyć więcej wysiłku w zdobywanie takich produktów i więcej zapłacić, ale zdajemy sobie sprawę, że takie są oczekiwania naszych klientów.

Poza premią i deserem, szefostwo restauracji myśli jeszcze o kolejnej formie nagrody w postaci dodatkowego dnia wolnego.

 

– Osobiście uważam, że wszelka forma nagrody za proekologiczne działania to bardzo dobry pomysł – przyznaje Dmitry. – Jest ogromna motywacja, by przyjeżdżać rowerem częściej, co bezpośrednio wpływa zarówno na środowisko, jak i na nasze osobiste zdrowie i samopoczucie. Zwłaszcza przy pracy w gastronomii. Większość pracowników wspiera ten pomysł. Ci, którzy dotychczas mało się nim interesowali, zaczęli się zastanawiać nad kupnem roweru w tym nowo otwartym sezonie.

 


Pod patronatem mistrza

Naszą ogólnopolską kampanię ,,Pora na rower” honorowym patronatem objął Zenon Jaskuła, legendarny polski kolarz szosowy, m.in. wicemistrz olimpijski i wicemistrz świata w wyścigu drużynowym; trzeci kolarz Tour de France (1993), wielokrotny mistrz Polski. – Pracowników nie można do niczego zmuszać, ale warto zachęcać do propagowania zdrowego stylu życia i zachowań proekologicznych – podkreśla mistrz kolarski. – Uważam, że to kampania godna naśladowania, w trosce o zdrowie pracowników i środowisko.


 

Medycyna informacyjna i energetyczna – medycyna przyszłości

Na odkryciach fizyki kwantowej oraz wiedzy o częstotliwościach opiera się dzisiaj 1/3 gospodarki światowej. Kilkanaście lat temu wkroczyliśmy w XXI w., zachłystując się ogromem nowych technologii i zewsząd napływających bodźców.   Tekst: Dobrosława...

Żyj po swojemu. Jak zwolnić w szybkim świecie

„Wszyscy pragniemy dobrego życia. Chcielibyśmy mieć mało trosk i dużo miłości. Chcielibyśmy kalendarzy z ograniczoną liczbą poniedziałków, zadowolenia z siebie, wielu chwil pełnych entuzjazmu . I żeby jeszcze czas był...

Gdzie w Tokio jest centrum?

Walizki spakowane, paszporty i bilety sprawdzone, wystarczy tylko wsiąść do samolotu i po kilkunastu godzinach zacząć zwiedzać centrum Tokio. Brzmi jak dobry plan? Nie do końca. Nie dlatego, że Tokio jest miejscem,...

Co trzeba zrobić, żeby odmłodnieć o 10 lat?

Żyjemy coraz dłużej – tak przynajmniej wynika ze statystyk. Ale o tym, czy faktycznie dożyjemy przysłowiowej setki decyduje wiele czynników. Na część z nich mamy spory wpływ. Dzięki odpowiedniemu stylowi życia można...

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x