Jak wystrój domu wpływa na nasze zadowolenie z życia?

Wielu dorosłych Polaków pamięta czasy długich kolejek, produktów na kartki i pustych półek sklepowych.  Trzydziesto- i czterdziestolatkowie (określani w literaturze mianem pokolenia Y) mogą jeszcze pamiętać czasy, w których wiele domostw wyglądało podobnie ze względu na ograniczone możliwości doboru akcesoriów składających się na atrakcyjność wnętrza. Nie oznacza to, że przedmioty należące do kultowego obecnie stylu PRL nie posiadały własnego, w pewnym sensie wyjątkowego uroku. Niemniej współczesna konsumistyczna rzeczywistość, w której w  zasięgu ręki znajduje się dowolna liczba dóbr, stanowi przeciwieństwo czasów minionych.

 

Tekst: Eliza Śliwińska
Zdjęcie: pixabay.com

 

Od nadmiaru – głowa boli

Nigdy dotąd nie dysponowaliśmy tak szerokimi opcjami wyboru, ograniczonymi może jedynie wyobraźnią i zasobnością portfela. Sprawia to, że możemy urządzać wnętrza według własnego gustu,  upodobań, preferencji i priorytetów.

 

Pod względem liczby ofert konsumenckich spełnił się u nas dawny amerykański  sen, a więc tęsknota za krajem z oszałamiającym wyborem towarów w niewyobrażalnie dużych punktach sprzedaży detalicznej. Aktualny asortyment z jednej strony zapewnia nam pewną wolność wyboru – możemy zaopatrzyć się w  produkty wedle samodzielnie ustalonych kryteriów doboru.

 

Z drugiej strony wzrost wolności w każdym obszarze życia może stać się paradoksalnie źródłem zamieszania, a nawet pewnego poczucia zagubienia w związku z brakiem odgórnie wyznaczonych zasad podejmowania decyzji (dawniej  wybieraliśmy najwyżej pomiędzy a i b, teraz do wyboru jest cały alfabet).

 

Brak kryteriów wystroju lokalu mieszkalnego może wywoływać poczucie dezorganizacji oraz związany z nim niepokój  przed- i podecyzyjny, a wybory nie zawsze opierają się na zasadach wspomagających zacieśnianie bliskich  więzi i budowania domowej atmosfery miłości, dlatego chciałabym zaprezentować kilka podstawowych reguł, na  których możemy oprzeć się, urządzając domowe ognisko. Nie będą to wskazówki architektoniczne ani dekoratorskie.

 

Jako psycholog chciałabym przedstawić kilka priorytetów mogących oddziaływać na emocjonalne doświadczanie mieszkańców oraz odwiedzających ich gości.

 

Stół jako miejsce spotkań

We współczesnych mieszkaniach, ze względu  na niebagatelne ceny powierzchni, coraz częściej rezygnuje się z wydzielonej kuchni na rzecz salonu z aneksem kuchennym, w którym zazwyczaj brakuje miejsca na ustawienie  dużego stołu.

 

Zamiast monumentalnego, i jak sadzimy zbędnego mebla, można postawić nowoczesną (i nieszczególnie pojemną)  dodatkową komódkę. Z kolei w wielu domach o dużym metrażu decyzja o rezygnacji ze stołu podyktowana jest  specyficznym gustem, pragnieniem nowoczesności, z którą bardziej kojarzy się wyspa z hokerami.

 

Jednakże miejsce zamieszkania, w odróżnieniu od nowoczesnych powierzchni publicznego użytku – to obszar, na którym rozgrywa się  życie rodzinne, miejsce wymiany emocji i zacieśniania więzi, to przestrzeń, w której realizują się funkcjonalne lub  niefunkcjonalne relacje rodzinne.

 

Istotą życia rodzinnego są m.in. pewne zasady i rytuały składające się na jego jakość. Pewne powtarzalne wzorce  zachowań, rytualnych czynności realizowanych razem lub we wspólnie ustalonym porządku stają się źródłem  poczucia bezpieczeństwa, nauką o zdrowych sposobach spędzania czasu (tak ważną w dobie pokus cyfrowych i  uzależnień medialnych), przekazem tradycyjnych wartości, ale też sposobem budowania bliskości.

 

Jednym z ważniejszych jest rytuał wspólnego spożywania posiłków. To sposób budowania więzi od czasów  najdawniejszych ludzkich przodków, którzy gromadnie konsumowali złowioną lub zebraną żywność. W większości  kultur, w tym w naszej, polskiej tradycji od niepamiętnych czasów spotykanie się przy stole miało szczególne  znaczenie.

 

Tu świętuje się wszystkie ważne w życiu rodziny  wydarzenia, do stołu zaprasza się dalekich krewnych, ważnych gości oraz wszystkich mile widzianych ludzi. Także przełomowe historycznie rozmowy i biznesowe negocjacje nie raz  toczyły się przy stole. Stół ma znaczenie symboliczne.

 

Okrągły oznacza, że wszyscy przy nim siedzący mają równe prawa i są równie ważni.

 

Hierarchiczną strukturę relacji odzwierciedla stół prostokątny, gdzie najważniejsze  osobistości zasiadają po przeciwległych jego końcach. Na okrągły stół mogą decydować się rodziny o  demokratycznym stylu zarządzania, podłużny zaś wyznacza, iż najważniejsze miejsca zajmują gospodarze, a ranga  pozostałych domowników i gości określana jest przez odległość miejsca od osób zajmujących dominujące pozycje w  rodzinnej hierarchii.

 

To tylko fragment artykułu…

 

Więcej przeczytasz w „Mojej Harmonii Życia”! (do pobrania tutaj).

Znajdziesz nas również w Salonach Empik, punktach Ruch, Inmedio, Relay.

Możesz też zamówić prenumeratę. Sprawdź tutaj.

 

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x