Demakijaż i oczyszczanie skóry. Potrzebujemy tego?

Kończą się wakacje i beztroski czas leniuchowania. Wracamy do pracy i zaczynamy codziennie używać kosmetyków  kolorowych w celu podkreślenia naszej urody. Chcemy wyglądać na promienne i wypoczęte. Często wieczorem po  całym zabieganym dniu zapominamy o zmyciu makijażu.

 

Tekst: Katarzyna Sokołowska-Macowicz
Zdjęcie: pixabay.com

 

Są panie, które nie lubią się malować lub nie czują takiej potrzeby i nie przykładają wagi do zabiegu demakijażu, oraz panowie, którzy sądzą, że skoro się nie malują, wieczorne dokładne oczyszczenie skóry nie jest tak ważne. Na naszej  skórze przez cały dzień osadzają się zanieczyszczenia z otoczenia. Należą do nich kurz, pył, smog, pyłki traw i drzew,  bakterie, np. z klimatyzacji. Dodatkowo skóra jest w ciągłym procesie odnowy, a co za tym idzie na jej powierzchni w  czasie dnia pojawiają się płatki zrogowaciałego naskórka. Jeśli dołożymy do tego mieszankę kosmetyków  kolorowych: podkład, puder, bronzer, róż, tusz i pomadkę, wieczorem mamy mieszankę wręcz wybuchową.

 

Zapominając o dokładnym umyciu twarzy i dekoltu, pozwalamy, aby wiele z tych substancji dostawało się w głąb  naszego naskórka, a nawet skóry. Zamiast przejść w naturalny proces nocnej regeneracji – kiedy to potrzebuje  szczególnego odżywienia – skóra musi walczyć ze wszystkimi zanieczyszczeniami.

 

Ta zewnętrzna, gromadząca się w ciągu dnia warstwa jest na naszej skórze jak folia – nie dopuszcza powietrza, powoduje rozszerzenie porów skórnych. Budzimy się i wyglądamy na zmęczonych, a nasza cera jest szorstka i  ziemista. Dodatkowo z czasem pojawiają się wypryski. Jak temu zapobiec?

 

Codziennie wieczorem wykonujmy dokładny demakijaż. Ważne jest jednak, jakich kosmetyków do niego użyjemy.  Niestety, obecnie na rynku jest wiele produktów o zatrważających wręcz składach, choć Unia Europejska co roku  rozszerza listę substancji zabronionych w kosmetykach i radykalnie zmniejsza możliwe dopuszczalne procentowe stężenia wielu z nich. Ja w swoim gabinecie używam i rekomenduję tylko preparaty, które uważam za bezpieczne.  Szczególnie marki organiczne, certyfikowane eko, wegetariańskie. Wiem, że firmy z taką filozofią tworzenia produktu  dbają o zdrowie swoich klientów.

 

Dokładny demakijaż oczu i ust

Oczy i usta otoczone są mięśniami okrężnymi. Aby jak najdłużej cieszyć się gładką skórą w tych okolicach i zapobiec  powstawaniu tzw. „kurzych łapek” i „zmarszczek palacza”, ważne jest wykonywanie wszystkich ruchów w tych  obszarach „na okrągło”.

 

Na początek nalewamy płyn micelarny lub preparat do demakijażu oczu na dwa waciki. Do demakijażu każdego oka  używamy osobnego wacika, aby nie przenosić ewentualnych infekcji. Przykładamy wacik do powieki. Czekamy  chwilę, aż tusz się rozpuści, nie pocieramy, lecz delikatnie ścieramy do dołu. Następnie od zewnętrznego do  wewnętrznego kącika oka usuwamy resztki zanieczyszczeń. Na nowy wacik nakładamy płyn micelarny i ruchem  okrężnym zmywamy makijaż ust.

 

Nałożenie preparatu myjącego: balsamu, żelu lub mleczka

Moja ulubiona i najszybsza technika to nałożenie odpowiedniej ilości preparatu na opuszki palców i wmasowanie  kulistymi ruchami od dekoltu po szyję oraz na twarz, od dołu do góry.

 

W zależności od preferencji, do mycia stosuj  mleczka, balsamy lub płyny micelarne (nie wymagają użycia wody) albo żele (niezbędna jest woda). Po chwili w  zależności od zastosowanego preparatu zbieramy jego nadmiar i w razie potrzeby zmywamy wodą (czytaj zawsze  zalecenia producenta kosmetyku).

 

Tonizacja i nawilżanie

To nieodzowny element demakijażu. Tonizację wykonujemy, aby usunąć resztki preparatu myjącego i przywrócić  skórze fizjologiczne pH +/- 5,5. Na wacik nakładamy tonik i delikatnie przecieramy skórę, dekoltu i szyi ku górze, a  skórę twarzy od nosa w kierunku boków.

 

W celu nawilżania stosujemy odpowiednio dobrany krem, ale o tym już innym razem… gdyż dobór kremów do typów skóry i jej problemów to temat na kolejny artykuł. Bardzo ważne jest też regularnie oczyszczanie skóry ze  zrogowaciałego naskórka – tu z pomocą przychodzą nam peelingi.

 

W zależności od rodzaju skóry, stosuj je raz lub dwa razy w tygodniu. Do cer tłustych polecam peelingi z drobinkami ściernymi (np. drobiny skały wulkanicznej,  cukru lub soli), natomiast do cer wrażliwych, trądzikowych, z problemami naczynkowymi – peelingi enzymatyczne,  np. z bromelainą (enzymem pozyskiwanym z ananasa).

 

Cała wieczorna procedura zajmuje zaledwie 5 do 10 minut. Dzięki dokładnemu demakijażowi krem pielęgnacyjny  będzie mógł aktywnie działać, a rano skóra odwdzięczy się nam promiennym wyglądem. Teraz już tylko kolorowych snów!

Skomentuj

Twój komentarz musi zostać zaakceptowany przez moderatora zanim zobaczysz go na stronie.



x